Brentford podjęło zdecydowane kroki, aby zabezpieczyć przyszłość Kevina Schade w zachodnim Londynie. Jak informuje Lyall Thomas ze Sky Sports, klub rozpoczął rozmowy z 24-letnim skrzydłowym w sprawie nowego, długoterminowego kontraktu. Pośpiech działaczy „Pszczół” nie jest przypadkowy – zawodnik notuje znakomity początek sezonu, co przyciągnęło uwagę największych marek w Anglii. Obecna umowa Niemca wygasa za dwa lata, a klub chce zaoferować mu znacznie lepsze warunki finansowe, by odeprzeć ataki konkurencji.
Kevin Schade
Brentford → Liverpool
Sytuację zawodnika z dużą uwagą monitorują Liverpool oraz Arsenal. Oba kluby wykazywały zainteresowanie Schade już pod koniec letniego okna transferowego, a teraz rozważają powrót do rozmów w styczniu. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które sugerują, że przedstawiciele piłkarza mogą naciskać na transfer do zespołu z czołowej szóstki Premier League. W kręgu zainteresowanych wymienia się również Chelsea oraz Tottenham, które od dłuższego czasu przyglądają się rozwojowi reprezentanta Niemiec.
Schade trafił do Brentford z SC Freiburg w czerwcu 2023 roku za kwotę 20 milionów funtów i od tego czasu jego wartość rynkowa systematycznie rośnie. W bieżących rozgrywkach skrzydłowy trzykrotnie wpisał się na listę strzelców, co wydatnie pomogło jego drużynie w zajęciu wysokiego, czwartego miejsca w tabeli po pierwszych kolejkach. Choć Brentford liczy na lojalność swojego gracza, perspektywa gry w zespole prowadzonym przez Andoniego Iraolę lub walki o najwyższe cele z Arsenalem może okazać się dla 24-latka bardzo kusząca.
W Liverpoolu Schade mógłby wypełnić lukę w formacjach ofensywnych, mimo że latem na Anfield trafili już Bradley Barcola oraz Victor Munoz. Hiszpański serwis Fichajes wskazuje, że to właśnie styczeń będzie momentem próby dla Brentford – jeśli zawodnik nie podpisze nowej umowy do końca roku, presja ze strony gigantów może zmusić klub do rozważenia sprzedaży swojej gwiazdy. Obecnie rynkowa wycena sześciokrotnego reprezentanta Niemiec oscyluje w granicach 35 milionów euro.