Manchester City wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Elliota Andersona, 23-letniego pomocnika Nottingham Forest. Jak donoszą media, klub z Etihad Stadium jest zdeterminowany, aby sfinalizować ten transfer jeszcze tego lata.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Manchester City złożył już dwie oficjalne oferty za reprezentanta Anglii. Ostatnia propozycja opiewała na niebagatelną kwotę 121 milionów funtów, jednak Nottingham Forest zdecydowało się ją odrzucić. Właściciel klubu, Evangelos Marinakis, osobiście prowadzi negocjacje i oczekuje kwoty rzędu 125 milionów funtów. Co ciekawe, Marinakis trzyma pozostałych działaczy klubu w niepewności, samodzielnie decydując o losach rozmów, które mają zostać sfinalizowane po 30 czerwca.
Walka gigantów o następcę Rodriego
Determinacja Manchesteru City wynika z niepewnej przyszłości Rodriego. Hiszpański pomocnik jest łączony z Realem Madryt, a w ciągu ostatnich 18 miesięcy zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi, co odbiło się na jego formie. Anderson, który od czasu przenosin z Newcastle United za 35 milionów funtów rozegrał blisko 100 meczów w barwach Nottingham Forest, stał się priorytetem transferowym. Jego dorobek sześciu goli i 11 asyst potwierdza status jednej z największych gwiazd ligi.
W grze o piłkarza pozostaje również Manchester United, choć klub z Old Trafford przyjął obecnie postawę wyczekującą. Czerwone Diabły pilnie szukają następcy dla Casemiro, zwłaszcza że Manuel Ugarte po transferze z Paris Saint-Germain nie spełnił pokładanych w nim nadziei. United nie chcą jednak brać udziału w licytacji, dopóki nie przekonają zawodnika do przeprowadzki. Tymczasem Manchester City jest pewny swego, zwłaszcza że warunki kontraktu indywidualnego z Andersonem nie stanowią już przeszkody.
