Reprezentacja Szkocji otrzymała potężny zastrzyk optymizmu przed swoim pierwszym od 28 lat występem na mistrzostwach świata. Scott McTominay, który w ostatnim czasie zmagał się z problemami żołądkowymi, jest w pełni sił i gotowy do gry w meczu otwarcia przeciwko Haiti. Pomocnik Napoli trenował już z drużyną w Bostonie, co potwierdził selekcjoner Steve Clarke.
Sytuacja zdrowotna kluczowego zawodnika budziła spore obawy, ponieważ McTominay podróżował na mecz oddzielnie od reszty zespołu jako środek ostrożności. Clarke uspokoił jednak kibiców, deklarując, że piłkarz czuje się świetnie. „Scott jest w doskonałej formie i gotowy do wyjścia na boisko” – przyznał trener Szkotów, cytowany przez media.
Niestety, szkocki obóz nie ma samych dobrych wiadomości. Podczas gdy McTominay wraca do składu, z urzędu wypadł Scott McKenna. Obrońca zmaga się z kontuzją łydki i jego występ w kolejnych spotkaniach stoi pod znakiem zapytania, choć sztab medyczny liczy na jego powrót do treningów w najbliższy poniedziałek.
