Marek Koźmiński nie przebiera w słowach, oceniając ostatnie decyzje dotyczące reprezentacji Polski. Były wiceprezes PZPN krytycznie odnosi się do powrotu Kamila Grosickiego do kadry narodowej, nazywając tę sytuację "kosmicznie głupią". Koźmiński porusza również kontrowersyjną kwestię odebrania, a następnie przywrócenia opaski kapitańskiej Robertowi Lewandowskiemu.
W skrócie:
- Marek Koźmiński uważa powrót Kamila Grosickiego do reprezentacji za nielogiczny krok
- Były wiceprezes PZPN pyta retorycznie: "Mamy go teraz przywitać, a później znowu pożegnać?"
- Koźmiński krytykuje również decyzje dotyczące kapitańskiej opaski Roberta Lewandowskiego
"Kosmicznie głupia" decyzja w sprawie Grosickiego
Marek Koźmiński nie kryje swojego oburzenia wobec decyzji o przywróceniu Kamila Grosickiego do reprezentacji Polski. "Wygląda to kosmicznie głupio. Mamy go teraz przywitać, a później znowu pożegnać?" - pyta retorycznie były wiceprezes PZPN. W jego ocenie, takie postępowanie jest niezrozumiałe i podważa spójność decyzji podejmowanych wobec kadry narodowej.
Koźmiński jasno sugeruje, że powrót Grosickiego do reprezentacji, po wcześniejszym pożegnaniu go, jest krokiem, który "się w pale nie mieści". Ta dosadna opinia pokazuje, jak bardzo były działacz PZPN jest zaniepokojony brakiem konsekwencji w działaniach związanych z kadrą.
Zamieszanie wokół kapitańskiej opaski Lewandowskiego
Kolejną kwestią, którą krytycznie ocenia Koźmiński, jest sprawa odebrania i następnie przywrócenia opaski kapitańskiej Robertowi Lewandowskiemu. Ta sytuacja również budzi sprzeciw byłego wiceprezesa PZPN, który widzi w niej przejaw niekonsekwencji.
Chociaż w dostępnym fragmencie wypowiedzi Koźmiński nie przytacza szczegółów swojej oceny sytuacji z opaską "Lewego", można wywnioskować, że również ta decyzja wpisuje się w krytykowaną przez niego niespójność działań wobec kluczowych zawodników reprezentacji Polski.
