Wygląda na to, że w Monachium nie zamierzają długo płakać po Kingsleyu Comanie. Skrzydłowy ma ponoć lada moment zameldować się w saudyjskim Al-Nassr, a Bawarczycy już uruchomili swój plan B. Na celowniku znalazł się młody, niezwykle utalentowany Belg, który ma wnieść nową jakość na flanki mistrzów Niemiec.
W skrócie:
- Bayern Monachium szuka następcy dla Kingsleya Comana, który ma odejść do Al-Nassr.
- Głównym celem transferowym stał się 20-letni skrzydłowy Lyonu, Malick Fofana.
- Niemiecki klub jest gotów zaoferować za Belga około 40 milionów euro, co może skusić borykający się z problemami finansowymi Lyon.
Pożar w Monachium ugaszony? Młody Belg ma załatać dziurę
Odejście kluczowego zawodnika tuż przed startem sezonu to scenariusz, którego boi się każdy trener. A gdy tym zawodnikiem jest Kingsley Coman, motor napędowy na skrzydle, robi się naprawdę gorąco. Wygląda jednak na to, że w biurach Bayernu nikt nie panikuje. Jak donosi francuski "Foot Mercato", machina transferowa ruszyła z pełną mocą, a dokumenty dotyczące oferty za Malicka Fofanę już się podobno przygotowują.
Bawarczycy stają przed poważnym wyzwaniem, ryzykując pozostanie bez podstawowego skrzydłowego, więc działają szybko i zdecydowanie. To nie czas na półśrodki – trzeba wyciągnąć z portfela grube miliony.
Lyon pod ścianą i oferta nie do odrzucenia
Bayern jest gotów wyłożyć na stół okrągłe 40 milionów euro. To kwota, która robi wrażenie, zwłaszcza że portal Transfermarkt wycenia 20-letniego Belga na 30 milionów. Skąd ta nadwyżka? No cóż, po pierwsze, Fofana to "cudowne dziecko" o gigantycznym potencjale. Po drugie, jego kontrakt z Lyonem obowiązuje aż do 2028 roku, więc trzeba przekonać Francuzów solidnym argumentem finansowym. A to akurat może nie być trudne. Lyon od dłuższego czasu zmaga się z problemami finansowymi i taka oferta może okazać się dla nich zbawienna. To klasyczna sytuacja win-win: Bayern dostaje topowy talent, a francuski klub solidny zastrzyk gotówki.
Warto dodać, że Bayern interesował się Fofaną już wcześniej, ale transfer Brahima Diaza chwilowo wstrzymał te plany. Teraz, gdy sytuacja kadrowa zrobiła się dramatyczna, wracają do sprawdzonej opcji. Fofana w ubiegłym sezonie zaliczył dla Lyonu 41 występów, w których strzelił 11 bramek i zanotował 6 asyst. To liczby, które muszą działać na wyobraźnię monachijskich włodarzy. Co ciekawe, utalentowanego Belga chciał też niedawno sprzątnąć sprzed nosa Everton, co tylko potwierdza, jak gorącym nazwiskiem jest on na rynku transferowym.
