Łukasz Masłowski zdradził, dlaczego wybrał Widzew. Co dokładnie się wydarzyło?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
10 sierpnia 2026 12:19
Łukasz Masłowski zdradził, dlaczego wybrał Widzew. Co dokładnie się wydarzyło?

Łukasz Masłowski rozpoczął pracę w Widzewie Łódź i podczas poniedziałkowej konferencji opowiedział o powodach swojej decyzji. Nowy dyrektor pionu sportowego przyznał, że odejście z Jagiellonii Białystok nie przyszło mu łatwo. 

Masłowski oficjalnie rozpoczął pracę w Widzewie 10 sierpnia. Objął stanowisko dyrektora pionu sportowego. Dla Masłowskiego jest to powrót do doskonale znanego środowiska – w przeszłości reprezentował łódzki klub jako piłkarz.

– To była chyba moja najtrudniejsza decyzja – zarówno pod kątem zawodowym, jak i życiowym. Widzew jest klubem, który w jakimś stopniu ukształtował mnie jako człowieka. Mam poczucie, że coś powinien temu klubowi oddać – powiedział.

REKLAMA

Masłowski ostatnie lata spędził w Jagiellonii. Pełnił funkcję dyrektora sportowego od 2022 roku i był współtwórcą największych sukcesów białostockiego klubu, w tym historycznego mistrzostwa Polski. Jagiellonia chciała kontynuować z nim współpracę, ale działacz zdecydował się odejść.

Teraz zamierza wykorzystać zdobyte doświadczenie w Łodzi.

– Dziś jestem na tyle dojrzałym i doświadczonym dyrektorem sportowym, który ma wyobrażenie i pomysł, jak doprowadzić ten klub do miejsca, o którym wszyscy marzymy – stwierdził.

Ważną rolę przy podejmowaniu decyzji odegrała również wizja rozwoju Widzewa i postawa właściciela klubu, Roberta Dobrzyckiego.

– Zapał, determinacja właściciela i wspólne marzenia co do tego klubu spowodowały, że tu jestem – wyjaśnił Masłowski.

Nowy dyrektor pionu sportowego nie ukrywa jednocześnie, że zostawił Jagiellonię w momencie, w którym bardzo dobrze czuł się w Białymstoku. W Łodzi zobaczył jednak możliwość stworzenia czegoś nowego.

– Głównym czynnikiem było to, że chciałem coś zbudować i zrobić coś dla polskiej piłki – szczególnie dla Widzewa. Mam coś do oddania klubowi i pewnie coś do udowodnienia – podsumował.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!