Kacper Urbański potrzebował zmiany otoczenia, a pierwsze tygodnie w Górniku Zabrze sugerują, że mógł trafić w odpowiednie miejsce. 21-latek regularnie pojawia się na boisku i zaczyna dokładać konkrety do gry zespołu. Sebastian Staszewski zwrócił uwagę przede wszystkim na różnicę między obecną sytuacją pomocnika a jego nieudanym okresem w Legii Warszawa.
Przenosiny Urbańskiego do Zabrza były jednym z ciekawszych ruchów przed rozpoczęciem sezonu. Mowa przecież o zawodniku, który mimo młodego wieku zdążył zebrać spore doświadczenie, a po powrocie do Polski pozostaje jednym z bardziej rozpoznawalnych piłkarzy występujących w Ekstraklasie.
W Legii nie potrafił jednak pokazać pełni swoich możliwości. Do Warszawy trafił we wrześniu 2025 roku z Bolonii, ale jego pobyt w stołecznym klubie zakończył się po jednym sezonie. W 28 występach zdobył bramkę i zanotował trzy asysty, a następnie jego kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron.
Zdaniem Sebastiana Staszewskiego jednym z problemów było znalezienie dla Urbańskiego odpowiedniej roli na boisku.
– W Legii nie wiedzieli za bardzo, co z nim zrobić. Nie pasował do systemu. To jest zawodnik, którego musisz osadzić w pewnym kontekście taktycznym i kiedy czuje to, co ma robić, to jest w stanie pokazać swoje umiejętności. Ja miałem wrażenie, że u Papszuna nie za bardzo wiedział, co robić. (…) Tutaj widać, że Gasparik ma na niego pomysł i Kacper się uśmiecha, bo czuje, że ktoś mu ufa – powiedział dziennikarz.
Początek przygody z Górnikiem rzeczywiście daje Urbańskiemu argumenty. We wszystkich rozgrywkach zaliczył dotychczas sześć występów, w których zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty. Łącznie spędził na murawie już 505 minut, mimo iż sezon dopiero się rozpoczyna.
W samej Ekstraklasie ma za sobą dwa pełne spotkania, gola i asystę. Do tego wcześniej zanotował asystę w meczu o Superpuchar Polski. W nowych barwach dostaje więc nie tylko więcej czasu, ale zaczyna również przekładać go na liczby.
Staszewski wskazuje na zaufanie trenera Michala Gasparika oraz wyraźniej określoną rolę zawodnika. Pierwsze liczby pokazują natomiast, że 21-latek potrafi się za to odwdzięczyć.
Na pełną ocenę tego transferu jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Jeżeli jednak Urbański utrzyma miejsce w zespole i będzie regularnie dokładał gole oraz asysty, Górnik może mieć z niego naprawdę dużo pożytku.

