Paris Saint-Germain oficjalnie przypieczętowało czternasty tytuł mistrza Francji. Po zwycięstwie 2:0 nad RC Lens podopieczni Luisa Enrique zapewnili sobie piąty triumf z rzędu. Hiszpański szkoleniowiec podtrzymał swoją niesamowitą passę i w trzecim sezonie pracy w Paryżu sięgnął po trzecie mistrzostwo kraju.
Mimo że przed środowym spotkaniem tytuł był pewny w 99,9 procentach, Luis Enrique przyznaje, że ta kampania była wyjątkowo wymagająca. PSG miało sześć punktów przewagi nad Lens i znacznie lepszy bilans bramkowy, ale rywale zmusili paryżan do wysiłku aż do przedostatniej kolejki. To najmniejszy dystans, jaki dzielił PSG od wicemistrza za kadencji Hiszpana, biorąc pod uwagę przebieg rywalizacji w poprzednich latach.
Trudne zarządzanie i uznanie dla rywala
Luis Enrique wprost nazywa ten sukces najsmaczniejszym z dotychczasowych trzech tytułów wywalczonych w Ligue 1. Trener docenił pracę wykonaną przez RC Lens, które postawiło twarde warunki. W pierwszym sezonie Enrique PSG wyprzedziło Monaco o dziewięć punktów, a rok temu przewaga nad Marsylią wyniosła aż dziewiętnaście oczek. Teraz walka trwała znacznie dłużej, co podniosło wartość końcowego zwycięstwa w oczach sztabu szkoleniowego.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na specyficzne trudności, z jakimi borykał się jego zespół w ostatnich miesiącach. PSG zmagało się z licznymi kontuzjami, co dotknęło większość drużyn w lidze, ale kluczowym czynnikiem był brak odpowiedniego odpoczynku. Piłkarze mieli bardzo krótkie wakacje zeszłego lata, co sprawiło, że zarządzanie kadrą i utrzymanie formy fizycznej było dla sztabu wyjątkowo trudnym zadaniem w tym dziwnym sezonie.
