Luis Diaz przyznaje, że opuszczenie Liverpoolu na rzecz Bayernu Monachium było słuszną decyzją. Kolumbijczyk od letniego transferu wyrósł na kluczową postać w układance trenera Vincenta Kompany'ego.
Statystyki 29-letniego skrzydłowego w Bundeslidze są imponujące. Diaz wystąpił w 32 meczach we wszystkich rozgrywkach, w których miał bezpośredni udział przy 34 bramkach. Strzelił 19 goli i zanotował 15 asyst, co czyni go jednym z najskuteczniejszych graczy w Niemczech. Piłkarz podkreśla, że gdy tylko pojawiła się oferta z Monachium, od pierwszej chwili chciał sfinalizować ten transfer. Decyzja o przeprowadzce do Bawarii napełniła go dumą, bo od dawna śledził sukcesy tego klubu na arenie międzynarodowej.
Adaptacja w nowym otoczeniu przebiegła sprawnie, choć zawodnik nie ukrywa pewnych trudności. Największym wyzwaniem dla niego i jego rodziny pozostaje bariera językowa. Mimo to Diaz czuje się w Monachium szczęśliwy i docenia infrastrukturę oraz profesjonalizm klubu. Kolumbijczyk zaznacza, że Bayern obdarzył go ogromnym zaufaniem, które on stara się teraz spłacać dobrą grą na boisku. Nowe wyzwanie w innej lidze stało się dla niego motorem napędowym do dalszego rozwoju po owocnym etapie kariery w Anglii.
Przed transferem do Niemiec Diaz spędził pięć lat w Liverpoolu, gdzie rozegrał 148 spotkań i zdobył 64 bramki. Choć u trenera Arne Slota nie zawsze miał pewne miejsce w podstawowym składzie, odegrał istotną rolę w triumfie zespołu w Premier League. W swoim ostatnim pełnym sezonie na Anfield zanotował 17 trafień oraz osiem asyst w 50 występach. Teraz w Monachium kontynuuje drogę, którą rozpoczął w FC Porto, udowadniając swoją wartość w kolejnym wielkim europejskim klubie i ciesząc się życiem w nowym mieście.
