Ivan Ljubicic zabrał głos w debacie o najlepszym tenisiście w historii. Chorwat ocenił starcia z Rogerem Federerem, Rafaelem Nadalem i Novakiem Djokoviciem, wskazując najtrudniejszego przeciwnika.
Były lider chorwackiego tenisa mierzył się z legendarną trójką wielokrotnie w latach 1998–2012. Z Federerem grał 13 razy, notując bilans 3-13, natomiast z Nadalem i Djokoviciem mierzył się po 9 razy, wygrywając po dwa spotkania z każdym z nich. Choć później trenował Federera i pomógł mu zdobyć trzy ostatnie tytuły wielkoszlemowe, to wspomnienia z kortu jako zawodnik ma zróżnicowane. Każdy z rywali prezentował zupełnie inny styl, który wymagał od Ljubicicia odmiennej taktyki i ogromnej odporności psychicznej.
Największy dyskomfort Chorwat czuł w starciach z Novakiem Djokoviciem. Ljubicic przyznał, że Serb potrafił go dosłownie udusić na korcie swoją grą defensywną i returnem. Przy mocnym serwisie Ivana, piłki wracały do niego jeszcze szybciej, co odbierało mu szansę na darmowe punkty. Djokovic nie musiał uderzać winnerów, by zdominować wymianę. Przesuwał rywala od lewej do prawej strony, nie dając mu czystej pozycji do ataku. To sprawiało, że Ljubicic czuł się na boisku osaczony i pozbawiony jakiegokolwiek marginesu błędu.
W kwestii tytułu GOAT Ljubicic zachowuje dystans do suchych statystyk. Przyznaje, że pod względem wyników to Djokovic jest najlepszy, bo wygrał najwięcej. Jednak dla Chorwata kluczowy jest wpływ na dyscyplinę, a tutaj wyżej ceni Federera i Nadala. Jego zdaniem oddziaływanie Szwajcara na światowy tenis było ogromne i pod tym względem może on przewyższać Serba. Ljubicic podkreśla, że Federer potrafił zmieniać styl gry nawet cztery razy w ciągu trzech miesięcy, co czyniło go najbardziej skomplikowanym taktycznie przeciwnikiem w tourze.
