Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Adama Whartona, 22-letniego pomocnika Crystal Palace. Jak donoszą media, klub z Anfield uczynił z reprezentanta Anglii swój transferowy priorytet na trwające okienko.
Decyzja o skupieniu sił na Whartonie zapadła po tym, jak Liverpool przegrał walkę o Joao Gomesa, który jest bliski przenosin do Aston Villi. Władze klubu z Merseyside szukają wzmocnień w środku pola, ponieważ przyszłość Wataru Endo stoi pod znakiem zapytania. Japończyk zmaga się z nawracającymi urazami, które zmusiły go nawet do zakończenia kariery reprezentacyjnej. Sprowadzenie typowego defensywnego pomocnika ma odblokować potencjał ofensywny takich graczy jak Ryan Gravenberch, Dominik Szoboszlai czy Alexis Mac Allister.
Zaporowa cena za talent z Londynu
Adam Wharton błyskawicznie zaaklimatyzował się w Premier League po transferze z Blackburn Rovers w styczniu 2024 roku. W barwach Crystal Palace rozegrał już blisko 100 spotkań, notując jedną bramkę i 12 asyst. Jego doskonała postawa pomogła Orłom przełamać wieloletnią niemoc i sięgnąć po trofeum w zeszłym roku. Tak szybki rozwój sprawił, że zawodnik stał się łakomym kąskiem dla największych marek w Anglii, jednak to Liverpool jest najbardziej zdeterminowany, by sfinalizować transakcję jeszcze tego lata.
Negocjacje nie będą jednak łatwe. Crystal Palace oczekuje za swoją gwiazdę aż 100 milionów funtów. Choć wcześniej pojawiały się głosy, że Liverpool wycofał się z pomysłu sprowadzenia Anglika, najnowsze raporty wskazują na zwrot akcji. Wysokie wymagania finansowe londyńczyków mogą sprawić, że rozmowy będą przeciągać się aż do ostatnich dni okienka transferowego. Liverpool musi zdecydować, czy Wharton jest wart tak rekordowego nakładu finansowego w obliczu przebudowy drugiej linii.
