Liverpool drży o zdrowie nowego nabytku. Czy 72 miliony euro właśnie usiadły na trybunach?

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
27 lutego 2026 19:08
Liverpool drży o zdrowie nowego nabytku. Czy 72 miliony euro właśnie usiadły na trybunach?
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Jérémy Jacquet doznał poważnego zwichnięcia barku w przegranym 1:3 meczu z Lens. Kontuzja 20-letniego obrońcy stawia pod znakiem zapytania jego dalszą grę dla Rennes przed letnią przeprowadzką do Liverpoolu.

Nowy trener Rennes, Franck Haise, przekazał oszczędne informacje na temat stanu zdrowia swojego zawodnika. Szkoleniowiec przyznał w czwartek, że nie zna dokładnej daty powrotu młodzieżowego reprezentanta Francji do gry. Jacquet przechodzi obecnie rehabilitację i pracuje na siłowni, ale sytuacja jest dynamiczna. Ouest-France sugeruje, że piłkarz może potrzebować operacji, co praktycznie wykluczyłoby go z występów w Ligue 1 do końca obecnego sezonu. Decyzja o zabiegu nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez sztab medyczny klubu.

Liverpool bacznie obserwuje rozwój wypadków, ponieważ Jacquet ma dołączyć do zespołu z Premier League już podczas letniego okresu przygotowawczego. Przedstawiciele angielskiego klubu pozostają w stałym kontakcie z Rennes, aby wspólnie ustalić najlepszą metodę leczenia wartego 72 miliony euro defensora. Sprawa jest skomplikowana, ponieważ zawodnik zmagał się już z urazem tego samego barku dwa lata temu podczas wypożyczenia do Clermont. Brak operacji zwiększa ryzyko odnowienia się kontuzji w przyszłości, co budzi niepokój u przyszłego pracodawcy.

Młody piłkarz stoi przed trudnym dylematem dotyczącym swojej najbliższej przyszłości sportowej. Z jednej strony chce pomóc macierzystemu klubowi w walce o europejskie puchary, z drugiej musi myśleć o bezproblemowym wejściu do drużyny Liverpoolu. Jeśli zdecyduje się na zabieg, jego szanse na ponowne założenie koszulki Rennes są minimalne. Tymczasem zespół bez Jacqueta przygotowuje się do sobotniego starcia z Tuluzą w ramach 24. kolejki ligowej. Priorytetem dla wszystkich stron pozostaje teraz pełne wyleczenie barku przed startem nowego etapu w Anglii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!