Arsenal pokonał Lille 3:0 w Lidze Mistrzów, zdobywając wszystkie bramki po przerwie. Francuski zespół, który przyjechał na Emirates Stadium jako druga drużyna Ligue 1, długo utrzymywał bezbramkowy remis, ale nie zdołał powstrzymać gospodarzy.
Lille mierzyło się z drugą drużyną Premier League i przez całą pierwszą połowę skutecznie spowalniało tempo gry. Po przerwie Arsenal ruszył jednak ze znacznie większym zdecydowaniem. Napór gospodarzy przyniósł efekt w 64. minucie, gdy wynik otworzył Jurrien Timber, a niedługo później kolejne gole strzelili Eberechi Eze i Bukayo Saka. Trzy trafienia dzieliło zaledwie siedem minut i Lille nie znalazło już odpowiedzi na coraz mocniejsze ataki rywali.
Goffi dostał szansę po kontuzji Santosa
Maxime Goffi zajął miejsce Tiago Santosa, który po raz kolejny zerwał więzadło krzyżowe. Portugalczyk dobrze rozpoczął sezon po trudnych poprzednich rozgrywkach, w których dopiero wracał do rytmu po długiej przerwie wywołanej wcześniejszą kontuzją. W sobotnie popołudnie jego sezon zakończył się przez nieodpowiedzialny wślizg Amira Richardsona. Goffi wszedł wtedy z ławki w wygranym 1:0 meczu z Le Havre, a przeciwko Arsenalowi wybiegł już w podstawowym składzie.
Osiemnastolatek radził sobie całkiem dobrze, przynajmniej w pierwszej połowie, choć Lille było nastawione głównie na obronę. Przy drugim golu zaliczył niefortunne odbicie, ale obarczanie go winą za tę stratę byłoby zbyt surowe – wcześniej piłkę dał sobie odebrać Nabil Bentaleb. Latem klub sprowadził z FC Servette Louna Srdanovicia, jednak dotychczasowe wybory pokazują, że w rywalizacji o miejsce na prawej obronie Goffi zyskał zaufanie Ancelottiego.
Problemy z piłką i wiek środka pola
Brak kontroli nad boiskowymi wydarzeniami był problemem Lille już w Ligue 1. Wyniki zespołu często wyglądały lepiej niż sama gra, a drużyna nie potrafiła lub nie chciała dłużej utrzymywać się przy piłce. Mocno naciskający Arsenal obnażył te ograniczenia po przerwie: zepchnął Lille na własną połowę i z łatwością odbierał piłkę w okolicach pola karnego. Po przejęciach gospodarze błyskawicznie przechodzili do ataku, a defensywa gości coraz gorzej radziła sobie z kolejnymi falami naporu.
Po sprzedaży Ayyouba Bouaddiego Lille musiało przebudować środek pola. W formacji 4-2-3-1 Ancelotti często stawiał na 31-letniego Nabila Bentaleba i 36-letniego Benjamina André. Tym razem zespół zagrał w ustawieniu 4-3-3, a doświadczony duet uzupełnił Ngal’ayel Mukau. Z biegiem meczu Bentaleb i André mieli jednak coraz większe trudności, by dotrzymać kroku rywalom. André spóźnił się przy trafieniu Timbera, z kolei Bentaleb po przerwie miał problem z celnym podaniem i opuścił boisko, gdy Lille przegrywało już trzema bramkami. Ancelotti może stanąć przed koniecznością rezygnacji w Lidze Mistrzów z jednego z weteranów.
