Mikel Arteta postawił weto w sprawie transferu Mylesa Lewisa-Skelly’ego. Mimo ogromnego zainteresowania ze strony Chelsea oraz Manchesteru United, szkoleniowiec Arsenalu zdecydował, że 19-latek nie opuści Emirates Stadium w trwającym oknie transferowym.
Jak informuje Football Insider, sytuacja wychowanka akademii Kanonierów uległa gwałtownej zmianie. Jeszcze niedawno klub rozważał sprzedaż nastolatka, co pozwoliłoby na wykazanie czystego zysku w księgach finansowych. Lewis-Skelly zdołał jednak przekonać do siebie sztab szkoleniowy postawą na boisku. Młody zawodnik wystąpił w podstawowym składzie w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu, a wcześniej otrzymał szansę w finale Ligi Mistrzów oraz w starciu o Tarczę Wspólnoty przeciwko Manchesterowi City. Arteta miał osobiście przekazać piłkarzowi, że jest on istotnym elementem planów zespołu na najbliższe miesiące.
Według zagranicznych doniesień, Chelsea i Manchester United bacznie obserwowały sytuację lewego obrońcy, licząc na wykorzystanie wcześniejszej niepewności Arsenalu. Nadzieje ligowych rywali zostały jednak rozwiane. Nawet gdyby londyńczycy zdecydowali się na negocjacje, Football Insider sugeruje, że żadna z zainteresowanych stron nie byłaby w stanie sprostać wycenie, jakiej oczekiwaliby Kanonierzy. Dla klubu z północnego Londynu wartość sportowa 19-latka przewyższyła w tym momencie korzyści finansowe płynące z jego sprzedaży, co zmusza ekipy z Old Trafford i Stamford Bridge do szukania innych wzmocnień przed zamknięciem okna.
Zamieszanie wokół przyszłości nastolatka trwało od kilkunastu dni. Jeszcze 11 sierpnia pojawiały się informacje, że Chelsea i Manchester United odrzuciły możliwość pozyskania zawodnika wycenianego na 45 milionów funtów, gdy został on im zaoferowany przez pośrednika. Dzień później Mikel Arteta w publicznych wypowiedziach nie wykluczał kategorycznie odejścia gracza, twierdząc, że spekulacje transferowe są naturalnym dowodem na wysoką formę jego podopiecznych. Ostatecznie jednak występy Lewisa-Skelly'ego w meczach z Aston Villą oraz Coventry City sprawiły, że Arsenal wycofał się z planów sprzedaży swojego wychowanka.
