FC Barcelona z przytupem przywitała się z własną publicznością na Spotify Camp Nou. Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka pokonał Athletic Club 2:0, prezentując futbol, który na nowo rozpalił nadzieje kibiców w stolicy Katalonii.
Strzelanie w 37. minucie rozpoczął Raphinha, który wykorzystał precyzyjne podanie od Pedriego. Brazylijczyk z zimną krwią minął Unaia Simóna i skierował piłkę do siatki, potwierdzając swoją znakomitą dyspozycję na starcie rozgrywek. Wynik spotkania w 82. minucie ustalił Fermín López, choć bramkarz gości dwoił się i troił, by uchronić swój zespół przed wyższą porażką. Ważnym momentem meczu była 62. minuta, kiedy na murawie zameldował się debiutujący w barwach Blaugrany Rodri, wchodząc do gry wspólnie z Danim Olmo.
Równolegle z ligowymi emocjami, klub oficjalnie potwierdził listę rywali w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Losowanie skojarzyło Barcelonę z niezwykle wymagającymi przeciwnikami. Na drodze ekipy Flicka staną Manchester City, Paris Saint-Germain, Aston Villa, Feyenoord, Sporting CP, Galatasaray, a także Como 1907 oraz Sabah FC. Takie zestawienie gwarantuje, że jesień na europejskich boiskach będzie dla fanów z Camp Nou wyjątkowo intensywna.
Jak podkreślają media, zwycięstwo 2:0 pozwoliło Barcelonie wskoczyć na fotel lidera tabeli, wyprzedzając Real Madryt dzięki lepszemu bilansowi bramek. Dla Raphinhi był to już trzeci gol w zaledwie dwóch pierwszych meczach nowego sezonu, co czyni go obecnie najskuteczniejszym ogniwem w układance niemieckiego szkoleniowca. Drużyna z Katalonii po dwóch kolejkach utrzymuje czyste konto punktowe, budując przewagę nad najgroźniejszymi rywalami w walce o tytuł mistrzowski.
