Charles Leclerc potwierdził, że Lewis Hamilton otrzyma pierwszeństwo przy wyborze strategii podczas kwalifikacji do Grand Prix Włoch. Na legendarnym torze Monza, nazywanym „Świątynią Prędkości”, kluczowe znaczenie ma wykorzystanie cienia aerodynamicznego, który pozwala zyskać cenne ułamki sekund na szybkim okrążeniu.
Włoski zespół od lat stosuje sprawiedliwy system rotacji, w którym kierowcy na zmianę decydują o kolejności wyjazdu z garażu w decydującej fazie Q3. Tym razem to Brytyjczyk ma prawo głosu, co w praktyce oznacza, że Leclerc prawdopodobnie będzie musiał „holować” swojego kolegę z ekipy. Monakijczyk zaznacza jednak, że nie zamierza całkowicie rezygnować z własnych ambicji i spróbuje znaleźć slipstream za innym bolidem na torze.
Kimi Antonelli gotowy na pomoc George’owi Russellowi
Podobny scenariusz szykuje się w garażu Mercedesa, gdzie lider klasyfikacji generalnej, Kimi Antonelli, zmaga się z konsekwencjami wymiany jednostki napędowej. Włoch przekroczył roczny limit komponentów silnikowych, co wiąże się z karą przesunięcia na koniec stawki. W tej sytuacji jego rola w sobotniej sesji ograniczy się do wspierania George’a Russella, który walczy o pole position w bezpośrednim starciu z Ferrari.
„Zostało to omówione z zespołem i uzgodniliśmy kilka kwestii. Jeśli ekipa mnie o to poprosi, zrobię to, ponieważ startuję z tyłu. Chcę pomóc drużynie w każdy możliwy sposób” – przyznał Antonelli. Mimo że Russell jest jego bezpośrednim rywalem w walce o tytuł, przewaga Włocha w tabeli wynosi obecnie 59 punktów, co pozwala mu na gest lojalności wobec stajni w obliczu nadchodzących jedenastu rund mistrzostw.
Wyścig na Monzy będzie ogromnym sprawdzianem dla nowych regulacji technicznych na rok 2026, szczególnie w kontekście odzyskiwania energii i efektywności systemów aktywnych aerodynamiki. Kierowcy obawiają się, że specyfika włoskiego obiektu może obnażyć problemy z nowymi jednostkami napędowymi, co zwiastuje chaos i frustrację podczas sobotniej walki o czas. Skuteczność slipstreamu została już potwierdzona podczas wcześniejszych zawodów w Belgii, gdzie Isack Hadjar pomógł Maxowi Verstappenowi wywalczyć drugie miejsce w kwalifikacjach.
