Alexander Zverev wyrasta na jednego z głównych dominatorów męskiego tenisa po swoim historycznym zwycięstwie w finale French Open. Mats Wilander, legenda dyscypliny, podtrzymuje swoją odważną tezę o narodzinach nowej Wielkiej Trójki, w której Niemiec ma stać ramię w ramię z Jannikiem Sinnerem i Carlosem Alcarazem.
Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy uważa, że wygrana nad Flavio Cobollim w pięciosetowym boju na kortach Rolanda Garrosa całkowicie zmieniła mentalność Zvereva. Do tej pory Sinner i Alcaraz podzielili między siebie dziewięć ostatnich tytułów wielkoszlemowych, ale teraz sytuacja uległa zmianie. Wilander twierdzi, że pewność siebie, jaką zyskał Niemiec, pozwoli mu regularnie rzucać wyzwanie młodszym rywalom i walczyć o kolejne trofea w najbliższych latach.
Wilander zapowiada dominację i ostrzega rywali
Szwedzki ekspert podkreśla, że kluczem do sukcesu Zvereva jest zmiana nastawienia i bardziej agresywna gra na korcie. „Powiedziałem przed finałem, że jeśli Zverev wygra, będziemy mogli zacząć mówić o Wielkiej Trójce i podtrzymuję to. Chodzi o pewność siebie” – przyznał Wilander w rozmowie z L’Equipe. Jego zdaniem Sinner i Alcaraz muszą mieć się na baczności, ponieważ poziom rywalizacji będzie teraz tylko rósł, a Niemiec udowodnił, że potrafi wytrzymać największą presję.
Były lider rankingu ATP przewiduje, że pierwszy tytuł wielkoszlemowy otworzy worek z kolejnymi sukcesami dla zawodnika z Hamburga. „Jeśli wygra w tę niedzielę, nie zdziwiłoby mnie, gdyby wygrał jeszcze pięć lub sześć kolejnych turniejów” – zapowiadał Wilander jeszcze przed finałem. Teraz, gdy Zverev ma już puchar w rękach, planuje on start w turnieju ATP 500 w Halle, gdzie rozpocznie przygotowania do sezonu na trawie jako pełnoprawny członek nowej tenisowej hierarchii.
