Richard Dunne wyrasta na jednego z głównych zwolenników zmiany myślenia u młodych irlandzkich piłkarzy. Były defensor Manchesteru City i Evertonu w rozmowie z Get French Football News przekonuje, że Francja jest niesamowitym miejscem do rozwoju. Jak twierdzi, tamtejsza liga to idealny fundament pod przyszły transfer do Premier League.
Ligue 1 jest niezwykle wymagająca pod względem fizycznym i atletycznym, co zdaniem Dunne'a stanowi doskonałą szkołę dla zawodników z Irlandii. Emerytowany obrońca, który obecnie mieszka w Monako i regularnie śledzi tamtejsze rozgrywki, zauważa, że udowodnienie swojej wartości we Francji otwiera drzwi do najlepszych klubów świata. Jako przykłady sukcesów wymienia Jake'a O'Briena, który po dobrym okresie w Lyonie trafił do Evertonu, oraz Andrew Omobamidele, świetnie radzącego sobie w barwach RC Strasbourg.
Brexit wymusza nowe kierunki transferowe
Sytuacja na rynku transferowym uległa zmianie przez przepisy związane z brexitem, które blokują wyjazdy zawodników do Wielkiej Brytanii przed ukończeniem osiemnastego roku życia. Dunne podkreśla, że gracze tacy jak Ade Solanke czy Des Armstrong już dostrzegli tę szansę, wybierając francuskie Lorient. W Monako trenuje natomiast młody David Dunne z Cork. Sukcesy odnosi także Troy Parrott w holenderskim AZ Alkmaar, co utwierdza środowisko w przekonaniu, że kariera poza Anglią jest możliwa i opłacalna.
Mimo entuzjazmu Dunne ostrzega, że francuski rynek jest nasycony ogromną liczbą rodzimych talentów. Wyjazd z Irlandii nie gwarantuje miejsca w podstawowym składzie, a przebicie się wymaga ciężkiej pracy i wysokich umiejętności. Ligue 1 znajduje się w gronie pięciu najlepszych lig świata, a gra w klubach występujących w europejskich pucharach znacząco podnosi wartość rynkową piłkarza. Były reprezentant Irlandii rekomenduje każdą okazję do gry w pierwszej drużynie w Europie jako kluczowy krok w karierze.
