Dominic Calvert-Lewin podjął jasną decyzję dotyczącą swojej przyszłości na Elland Road. Mimo narastających spekulacji łączących go z przenosinami do Manchesteru United, napastnik nie planuje w najbliższym czasie zmieniać barw klubowych. Piłkarz czuje się usatysfakcjonowany życiem w Leeds i chce dalej pomagać drużynie w osiąganiu coraz lepszych wyników na boiskach Premier League.
Zamieszanie wokół zawodnika wywołały słowa Michaela Owena, który publicznie zasugerował, że Manchester United powinien zakontraktować bramkostrzelnego gracza. Według doniesień Football Insider, wypowiedź ta wywołała spore niezadowolenie we władzach Leeds United. Klub nie ma najmniejszego zamiaru rozstawać się ze swoją gwiazdą, a sam zawodnik, mimo kuszącej perspektywy gry w zespole z Old Trafford, na ten moment odrzuca możliwość transferu. Obecna umowa napastnika wygasa w 2028 roku, co stawia klub w relatywnie bezpiecznej pozycji negocjacyjnej.
Forma sportowa Anglika w pełni uzasadnia zainteresowanie ze strony ligowych potentatów. Po znakomitym poprzednim sezonie, w którym zdobył 14 bramek i pomógł Danielowi Farke zająć miejsce w środku stawki, Calvert-Lewin świetnie wszedł w nowe rozgrywki. Trzy gole w pięciu meczach ligowych zaowocowały powołaniem do reprezentacji Anglii na nadchodzące zgrupowanie. Dobra dyspozycja sprawia, że w klubowych gabinetach coraz głośniej mówi się o konieczności zaoferowania mu nowego kontraktu, by uniknąć nerwowej sytuacji, gdy zawodnik wejdzie w ostatnią fazę obecnego porozumienia.
Według zagranicznych doniesień z ostatnich godzin, Leeds United twardo obstaje przy swoim i nie zamierza podejmować rozmów z Manchesterem United. Choć spekulacje transferowe dotyczące przyszłości napastnika wciąż się pojawiają, on sam pozostaje w pełni zaangażowany w projekt realizowany na Elland Road. Stabilizacja formy i regularne występy w pierwszym składzie są dla niego priorytetem, co zamyka temat ewentualnej przeprowadzki w trakcie najbliższych okienek transferowych.
