Przed decydującym pojedynkiem wyjazdowym z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, sztab szkoleniowy Lechii Gdańsk zdecydował się na zmianę standardowej logistyki, aby zmaksymalizować szanse zespołu na końcowy sukces.
Szkoleniowiec John Carver podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował, że klub zrezygnował z tradycyjnej podróży autokarem na rzecz transportu lotniczego. Decyzja ta wynika z dużej odległości, jaka dzieli stadion w Gdańsku od obiektu w Niecieczy, wynoszącej aż 700 kilometrów. Zastosowanie tego rozwiązania pozwoli drużynie zaoszczędzić około 4-5 godzin podróży.
Jak podkreślił trener John Carver, intencją takiego działania było zapewnienie zawodnikom optymalnych warunków przed najważniejszym meczem sezonu. Włodarze podjęli ten krok, stawiając wszystko na jedną kartę w obliczu kluczowego momentu rozgrywek.
Sytuacja w tabeli zmusza Gdańszczan do bezwzględnego zdobycia trzech punktów. Zwycięstwo w ostatniej kolejce zagwarantuje zespołowi utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej bez konieczności analizowania wyników pozostałych spotkań. Porażka na terenie rywala będzie natomiast oznaczała dla klubu bezpośredni spadek z Ekstraklasy.
Choć przeciwnikiem jest teoretyczny outsider, który stracił już szanse na utrzymanie i na pewno opuści elitę, spotkanie niesie ze sobą duże ryzyko. Przestrogą dla drużyny prowadzonej przez Carvera jest niedawna postawa zawodników z Niecieczy. W swoim ostatnim pojedynku wyjazdowym „Słonie” pokonały na wyjeździe Arkę Gdynia. Tamten rezultat przesądził o degradacji Gdynian. Teraz podopieczni trenera Brosza stoją przed szansą pozbawienia ligowego bytu drugiego reprezentanta Trójmiasta.
Spotkanie w Niecieczy rozpocznie się o godzinie 17:30.
