Dziesięć punktów i awans do kolejnej fazy – taki scenariusz przed startem Ligi Europy nakreślił Wojciech Mońka. Zawodnik Lecha Poznań uważa, że „Kolejorz” ma szanse nie tylko punktować z mocnymi rywalami, ale również pokazać, że polskie kluby potrafią wygrywać z dużymi markami.
Lech w fazie ligowej zmierzy się z Crystal Palace, Bayerem Leverkusen, Sunderlandem, Benficą, Royale Union SG, Ferencvárosem, Torreense i OFI Kreta.
Mońka nie ukrywa, że szczególnie czeka na starcia z najbardziej renomowanymi przeciwnikami.
Ten mecz z Sunderlandem będzie najlepszy. Czarne Koty i Leverkusen u siebie to będą najlepsze spotkania u siebie, a na wyjeździe Benfica i Crystal Palace to również ciekawe mecze, gdzie można się sprawdzić – powiedział w rozmowie z KKSLech.com.
Piłkarz Lecha wskazał też konkretny dorobek, który jego zdaniem powinien dać zespołowi realną szansę na dalszą grę.
Cieszę się, że mamy zróżnicowaną grupę, można się sprawdzić na tle mocniejszych przeciwników i mamy też rywali, z którymi będziemy faworytami. Liczę, że przejdziemy dalej. Będzie dobrze, jak zdobędziemy 10 punktów
Mońka podkreślił również, że europejskie mecze mają być dla Lecha okazją do pokazania siły polskiej ligi.
Na pewno są szanse na zdobycie punktów, pokazanie faworytom, że nie jesteśmy byle kim, tylko potrafimy grać i też pokazać Europie, że polska liga jest coraz mocniejsza i że jesteśmy w stanie wygrywać z wielkimi markami
