LeBron James jako pierwszy koszykarz w historii NBA trafił 16 000 rzutów z gry. Osiągnął ten pułap w środowym wyjazdowym meczu Philadelphia 76ers z Detroit Pistons, który jego drużyna wygrała 112:106.
41-letni James, najlepszy strzelec w historii NBA, umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji celnych rzutów z gry. Wyprzedza w niej drugiego na liście Kareema Abdula-Jabbara (15 837), a także Karla Malone'a (13 528) i Wilta Chamberlaina (12 681). Przed meczem z Detroit potrzebował dwóch trafień, by dołączyć do elitarnego grona zawodników z 16 tysiącami celnych rzutów.
Rekordowy rzut oddał na 10 minut i 35 sekund przed końcem drugiej kwarty. Po serii zwodów przeciwko skrzydłowemu Pistons Johnowi Collinsowi ruszył pod kosz i trafił lewą ręką o tablicę. James zakończył spotkanie z dorobkiem 13 punktów, 10 zbiórek i ośmiu asyst; trafił pięć z dziesięciu rzutów, spędzając na parkiecie 33 minuty.
Zwycięstwo pozwoliło 76ers poprawić bilans na 8–1, najlepszy w lidze na początku sezonu. James rozgrywa swój 24. sezon w NBA, co również jest rekordem – żaden koszykarz nie występował w lidze tak długo. W grudniu skończy 42 lata, a obecny sezon może być ostatnim w jego karierze. W środę, podając do Adema Bony, ustanowił też rekord asyst do różnych zawodników w erze play-by-play. W całej karierze asystował przy koszach ponad 205 różnych graczy NBA.