Koźmiński miażdży poprzedniego selekcjonera: 'Mieliśmy Totolotek zamiast drużyny'

Jarosław ZającJarosław Zając
8 września 2025 20:01
Koźmiński miażdży poprzedniego selekcjonera: 'Mieliśmy Totolotek zamiast drużyny'

Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana zdobyła cztery punkty w meczach z Holandią i Finlandią, przywracając nadzieję kibicom. Były reprezentant Polski, Marek Koźmiński, w rozmowie z Weszło.com podkreśla, że kluczowym elementem pozytywnej zmiany jest przywrócenie normalności w kadrze. Według niego wymiana Michała Probierza na Urbana była absolutnie niezbędna dla dobra reprezentacji.

W skrócie:

  • Jan Urban wprowadził spokój i normalność do reprezentacji Polski, co widać w wynikach i atmosferze
  • Według Koźmińskiego, odejście od ciągłych zmian składu i powrót do stabilizacji przynosi pozytywne efekty
  • Zmiana trenera przywróciła radość gry zawodnikom, co szczególnie widać po postawie Roberta Lewandowskiego

Normalność jako przepis na sukces

Wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski okazało się przełomowe. Remis z Holandią (1:1) i zwycięstwo nad Finlandią (3:1) to nie tylko cenne punkty w eliminacjach mistrzostw świata, ale również powrót zaufania kibiców. Marek Koźmiński nie ma wątpliwości, że za tą pozytywną zmianą stoi przede wszystkim nowy selekcjoner.

Nowy trener, nowe porządki. Jest spokojnie, normalnie, nie ma żadnego gwiazdorzenia ani innych zaskakujących rzeczy. Ta normalność jest niezbędna, potrzebna i ona się odpłaca – podkreśla były reprezentant Polski.

Koźmiński zwraca uwagę, że słowo "normalność" przewija się w wypowiedziach wszystkich zawodników. – Całe środowisko mówi, że wreszcie jest normalnie. To słowo „normalność" często się przewija. Wróciliśmy do tego, czego potrzebowaliśmy. Aktorami i gwiazdorami mają być piłkarze, a nie ktoś inny – zaznacza.

Stabilizacja zamiast loterii kadrowej

Jedną z najbardziej widocznych zmian w podejściu Jana Urbana w porównaniu do jego poprzednika jest stabilizacja składu. Podczas dwóch meczów eliminacyjnych selekcjoner postawił na ten sam wyjściowy skład – coś, co za kadencji Michała Probierza należało do rzadkości.

Mamy taką drużynę, która w dwóch spotkaniach wychodzi tym samym składem. Pojawił się nie tylko kręgosłup, a dużo więcej, tego czego nie było. W każdym meczu Michała Probierza tych zmian było kilka, a teraz wróciliśmy do macierzy – ocenia Koźmiński.

Były reprezentant docenia również fakt, że Jan Urban, mimo znajomości ligi polskiej, nie eksperymentuje z powołaniami. – Mamy trenera, który jest chyba w tym momencie najlepszym wyborem. Z jednej strony zna ligę polską i widzimy, że dzięki temu mamy pewne nowości w kadrze. Oczywiście, one też są w liczbie okrojonej i to dobrze, że nie jest tak jak wcześniej, gdy mieliśmy na każdym zgrupowaniu jakieś nowe nazwisko – podkreśla.

Uśmiechnięty Lewandowski symbolem nowego otwarcia

Symbolem pozytywnej zmiany w reprezentacji stał się Robert Lewandowski. Kapitan kadry, który po Euro 2024 znalazł się w centrum zawirowań, teraz znów wygląda na zadowolonego z gry w narodowych barwach. W meczu z Finlandią strzelił gola, miał też udział przy trafieniu Jakuba Kamińskiego.

Widać było, że radość wróciła. Forma w pierwszym meczu jeszcze może nie była fenomenalna, ale w drugim było już lepiej – komentuje Koźmiński, sugerując, że zmiana atmosfery wpłynęła również na dyspozycję kapitana reprezentacji.

Według byłego reprezentanta, zmiana selekcjonera była niezbędna, by przerwać narastający kryzys. – Była niezbędna. Cała awantura, brak wyników, pokazywanie siebie jako najważniejszą osobę w tej całej strukturze, było złe. Dobrze, że wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy – podsumowuje Koźmiński.

Jan Urban, który zastąpił Michała Probierza, wprowadził według Koźmińskiego powiew świeżości do reprezentacji. – Wyczyścił zgęstniałą atmosferę. Otworzył okna, w szatni jest rześko i jest też inny obraz na boisku. Przecież to nie jest tak, że jeden zawodnik się w ten sposób wypowiedział. Wszyscy mówią chórem, jednym głosem. To też mi się podoba – dodaje.

Źródło: weszlo.com

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!