Rav van den Berg wraca do łask w 1. FC Köln po serii niepowodzeń. Holenderski obrońca ma wystąpić w podstawowym składzie w najbliższym meczu przeciwko Augsburgowi.
Były zawodnik Middlesbrough, sprowadzony latem jako rekordowy transfer, dotychczas rozczarowywał i często lądował na ławce rezerwowych. Po dwóch występach na początku sezonu 21-latek doznał urazu barku, a po powrocie grał na tyle nierówno, że okrzyknięto go transferowym niewypałem. Trener Lukas Kwasniok w pewnym momencie wolał stawiać w środku obrony na pomocników, takich jak Eric Martel, zamiast na nominalnego defensora. Van den Berg czekał na swoją szansę od niefortunnego występu przeciwko Freiburgowi w 19. kolejce.
Sytuacja kadrowa zmusiła jednak szkoleniowca do zmiany planów, gdy kontuzji doznał Joël Schmied. W ostatnim meczu Rav van den Berg zagrał jako centralny punkt trzyosobowego bloku obronnego obok Cenka Özkacara i spisał się znakomicie. Statystyki potwierdzają jego fizyczną dyspozycję, bo zawodnik wykonał 20 sprintów i osiągnął prędkość 33,7 km/h. Kwasniok chwalił go za spokój, jaki wprowadził do gry zespołu, oraz za dużą pewność siebie, którą prezentował przez całe spotkanie na boisku.
Młodszy brat Seppa van den Berga z Brentford imponuje również w grze przy stałych fragmentach, co jest efektem dodatkowych treningów z ubiegłego tygodnia. Lukas Kwasniok podkreślił na konferencji prasowej, że widzi teraz zupełnie innego, bardzo skoncentrowanego zawodnika. Trener zaznaczył, że Holender przeniósł dobrą formę z zajęć na mecz ligowy i stał się solidnym punktem drużyny. Szkoleniowiec liczy, że van den Berg utrzyma ten poziom i odegra kluczową rolę w nadchodzących starciach ligowych swojej drużyny.
