Kontuzja Lautaro Martíneza pogłębiła problemy Interu Mediolan po domowej porażce z Club Brugge w Lidze Mistrzów. Kapitan zespołu, który strzelił belgijskiej drużynie dwa gole, z powodu naciągnięcia mięśnia dwugłowego uda wypadnie z gry na kilka tygodni.
Badania przeprowadzone dzień po meczu wykazały naciągnięcie lewego mięśnia dwugłowego uda, ale Inter nie podał dokładnej daty powrotu napastnika. La Gazzetta dello Sport przewiduje, że 29-latek nie zagra do końca przerwy reprezentacyjnej w przyszłym miesiącu, a jego kolejnym możliwym występem może być wyjazd do Atalanty w dalszej części przyszłego miesiąca.
Inter szuka rozwiązania na czas absencji kapitana
W tym okresie Inter zagra w Lidze Mistrzów z Szachtarem i Feyenoordem, a w lidze czekają go ważne spotkania z Milanem i Como. Absencja kapitana i czołowego napastnika zwiększa presję na drużynę, która walczy o utrzymanie pozycji na szczycie Serie A. Inter zdążył już pokonać Bolognę, ale przed nim trudna seria meczów. O ile nie pojawią się kolejne kontuzje, zespół powinien jednak poradzić sobie z tą sytuacją.
Pio Esposito i Marcus Thuram występowali już razem w ataku, a Esposito zwrócił na siebie uwagę występami dla Interu i reprezentacji Włoch na początku sezonu. Pod nieobecność Lautaro to Thuram ma przejąć rolę najbardziej doświadczonego napastnika. Kolejną opcją jest Ange-Yoan Bonny, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, który trafił z Parmy poprzedniego lata, ale dotąd nie zachwycał i może teraz dostać więcej szans.
Problem może wykraczać poza najbliższe tygodnie. Naciągnięcie mięśnia dwugłowego u zawodnika pod koniec trzeciej dekady życia mocno wskazuje na to, że liczba minut zaczyna dawać się we znaki Martínezowi, który regularnie występuje w Interze od transferu z Racing Club ponad osiem lat temu. Między sezonami 2018/19 i 2025/26 mistrz świata z 2022 roku opuścił z powodu kontuzji 207 dni i 35 meczów, w tym aż 13 spotkań w poprzednim sezonie. Może to sugerować, że jego przerwy w grze będą zdarzać się coraz częściej.
Inter musi więc w dłuższej perspektywie ograniczyć zależność od Lautaro. Samo poleganie na Esposito, Thuramie i Bonnym może nie wystarczyć, jeśli ich dorobek się nie poprawi, a Lautaro nie będzie częściej gotowy do gry. W takiej sytuacji klub może już w styczniu poszukać nowego napastnika na rynku transferowym.
