Arda Güler dał Realowi Madryt prowadzenie w meczu LaLigi z Sevillą, choć wcześniej mógł obejrzeć czerwoną kartkę. Kontrowersyjna sytuacja z udziałem pomocnika i Pequego wydarzyła się w pierwszej połowie.
Do starcia doszło w środku pola, gdy Güler próbował ruszyć do ataku, a rywal pociągnął go do tyłu. 21-letni Turek machnął ręką w stronę Pequego, który upadł na murawę i trzymał się za twarz, twierdząc, że został uderzony. Nie było jasne, czy Güler rzeczywiście trafił pomocnika Sevilli.
Sędzia nie sprawdzał akcji przy VAR
Sevilla domagała się czerwonej kartki dla pomocnika Realu. „Turek wystawił rękę, a pomocnik Sevilli skarżył się, że dostał łokciem” – napisało Mundo Deportivo, dodając, że sędzia nie podszedł do monitora VAR, by ocenić tę sytuację. Powtórki nie rozstrzygnęły, czy doszło do kontaktu z twarzą Pequego, ale Güler niewątpliwie ryzykował wyrzuceniem z boiska.
Kontrowersja pojawiła się w czasie kolejnej odsłony sporu o sędziowanie w hiszpańskiej piłce. Kibice Realu Madryt krytykowali dzień wcześniej arbitrów za decyzje, które ich zdaniem sprzyjały Barcelonie. Sam klub ostro oceniał wcześniej sędziowanie w derbach, a RFEF miała nie rozumieć tych skarg i stanęła po stronie arbitrów.
W niedzielny wieczór na Santiago Bernabéu Güler trafił do siatki po uderzeniu lewą nogą z trudnego kąta ze skraju pola karnego, posyłając piłkę w górny róg bramki. W chwili aktualizacji Kylian Mbappé podwyższył prowadzenie gospodarzy, którzy mieli już dwa gole przewagi.
