Real Madryt wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Didiera Deschampsa, który po letnich mistrzostwach świata opuści reprezentację Francji. Jak donoszą media, 57-letni szkoleniowiec stał się realną opcją dla Florentino Pereza. Obecna sytuacja Alvaro Arbeloi w klubie jest dramatyczna.
Królewscy stoją przed widmem kolejnego sezonu bez żadnego znaczącego trofeum, co stawia przyszłość Arbeloi pod wielkim znakiem zapytania. Choć na liście życzeń madryckiego giganta wysoko widnieją nazwiska Jurgena Kloppa oraz Mauricio Pochettino, ich dostępność pozostaje niepewna. Właśnie dlatego oczy zarządu zwróciły się w stronę Deschampsa. Francuz po 14 latach pracy z kadrą chce wrócić do piłki klubowej i jest otwarty na propozycję z Madrytu. Jego status wolnego agenta czyni go wyjątkowo atrakcyjnym kandydatem dla prezydenta klubu.
Ryzykowna gra o przyszłość Realu Madryt
Florentino Perez musi podjąć bezbłędną decyzję, ponieważ poprzednie wybory okazały się katastrofalne w skutkach. Zastąpienie Carlo Ancelottiego przez Xabiego Alonso zakończyło się porażką, a Arbeloa od stycznia nie zdołał poprawić wyników zespołu. Deschamps ma jedną ogromną przewagę. Zna doskonale kluczowe postacie w szatni, takie jak Kylian Mbappe czy Aurelien Tchouameni. Potrafi zapanować nad trudnymi charakterami, co jest niezbędne na Santiago Bernabeu. Mimo to jego zatrudnienie niesie ryzyko, bo Francuz nie prowadził klubu od 2012 roku.
