Francja przegrywa z Wybrzeżem Kości Słoniowej 1:2 w meczu przygotowawczym do mistrzostw świata. Didier Deschamps po raz pierwszy w swojej karierze trenerskiej musiał uznać wyższość rywala w spotkaniu poprzedzającym wielki turniej.
Mecz w Nantes miał być świętem dla selekcjonera wracającego na stadion La Beaujoire, ale zamienił się w bolesną lekcję. Deschamps dał odpocząć triumfatorom Ligi Mistrzów z PSG, stawiając na Rayana Cherkiego w roli rozgrywającego. Choć zawodnik Manchesteru City otworzył wynik spotkania po efektownym rajdzie i minięciu dwóch rywali, to był jeden z niewielu pozytywów w grze gospodarzy. Francuzi dominowali w posiadaniu piłki, ale razili nieskutecznością pod bramką Yahii Fofany.
Fatalne błędy w defensywie i bezbarwny kapitan
Kylian Mbappe nie przypominał lidera, do którego przyzwyczaił kibiców. Kapitan reprezentacji Francji zmarnował dogodną okazję na początku meczu i nie potrafił nawiązać współpracy z kolegami z ataku. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w obronie. Ibrahima Konate, który walczy o miejsce w składzie pod nieobecność Saliby, zawinił przy wyrównującym trafieniu Guela Doue. Defensor nie radził sobie z tempem akcji rywali, co Wybrzeże Kości Słoniowej bezlitośnie wykorzystało w drugiej połowie spotkania.
Druga część meczu obnażyła brak zgrania po licznych zmianach personalnych. Podczas gdy rezerwowi Deschampsa zawodzili, zmiennicy gości odmienili losy starcia. Decydujący cios zadał Amad Diallo. Skrzydłowy Manchesteru United uciszył trybuny w Nantes pięknym strzałem z półwoleja po dośrodkowaniu Doue. Francja kończy sprawdzian z poczuciem niepokoju, będąc drużyną monotonną w rozegraniu i kruchą w defensywie, co stawia znaki zapytania przed nadchodzącym czempionatem globu.
