Saga transferowa z udziałem Erlinga Haalanda nabiera nowych barw, ale nie takich, jakich spodziewali się kibice Królewskich. Florentino Perez w rozmowie z Horizonte kategorycznie zaprzeczył, jakoby klub pracował nad sprowadzeniem norweskiego napastnika w najbliższym czasie. Prezes Realu Madryt podkreślił, że wszelkie plotki o rzekomym porozumieniu zostały zdementowane przez każdą ze stron zaangażowanych w proces.
“Haaland's agent, Haaland's dad, Haaland's club, EVERYONE. It's a BLUFF”, told Horizonte. https://t.co/GQFAUGq8DX
Sprawa stała się głośna za sprawą kampanii wyborczej w Madrycie, gdzie kontrkandydaci Pereza obiecywali sprowadzenie snajpera Manchesteru City. Sam zawodnik jest obecnie związany z angielskim klubem kontraktem obowiązującym aż do 2034 roku. Agentka piłkarza, Rafaela Pimenta, oraz jego ojciec, Alfie Haaland, również wydali oświadczenia odcinające się od wyborczej retoryki, co Perez podsumował krótkim stwierdzeniem, że cała sytuacja to medialna zagrywka.
Mimo że Haaland pozostaje w fenomenalnej formie, zdobywając w ostatnim sezonie 37 bramek, jego przenosiny na Santiago Bernabeu wydają się obecnie niemożliwe z powodów finansowych. Szacuje się, że operacja wykupu 25-letniego napastnika mogłaby kosztować nawet ponad 500 milionów euro, co przy obecnej strukturze płac w Madrycie stanowi barierę nie do przejścia bez sprzedaży innych kluczowych graczy.
