Real Madryt dopiął swego i sfinalizował jeden z najbardziej wyczekiwanych transferów tego lata. Ibrahima Konaté oficjalnie dołącza do zespołu Królewskich na zasadzie wolnego transferu po tym, jak wygasł jego kontrakt z Liverpoolem. Francuski obrońca podpisał czteroletnią umowę, która zwiąże go ze stolicą Hiszpanii do czerwca 2030 roku.
27-letni defensor opuszcza Anfield po pięciu sezonach, w trakcie których sięgnął po mistrzostwo Anglii, Puchar Anglii oraz dwa Puchary Ligi. Choć o jego podpis zabiegały takie potęgi jak Bayern Monachium, FC Barcelona czy kluby z Arabii Saudyjskiej, to Real Madryt wykazał się największą determinacją. Rozmowy z otoczeniem zawodnika trwały od 2023 roku, a madrytczycy byli pierwszym klubem, który złożył formalną propozycję, gdy stało się jasne, że Konaté nie przedłuży umowy w Anglii.
Rozwiązanie problemów w defensywie Królewskich
Sprowadzenie Francuza jest elementem szerszej przebudowy linii obrony na Santiago Bernabéu. Klub szukał długofalowego następcy dla kontuzjowanego Davida Alaby, a Konaté ze swoim doświadczeniem w Premier League i 183 występami w barwach Liverpoolu idealnie wpisuje się w tę strategię. Jego wszechstronność pozwala na grę po obu stronach środka obrony, co daje sztabowi szkoleniowemu ogromne pole manewru w zestawianiu formacji defensywnej obok Antonio Rüdigera.
Dla Liverpoolu odejście kluczowego gracza bez kwoty odstępnego jest postrzegane jako bolesna strata wizerunkowa i sportowa. Angielskie media krytykują klub za dopuszczenie do sytuacji, w której zawodnik kupiony w 2021 roku za 40 milionów funtów odchodzi za darmo. Tymczasem Real Madryt, dzięki zaoszczędzonym funduszom na kwocie transferowej, może teraz skierować budżet na wzmocnienia w innych formacjach. Kolejnym krokiem będzie oficjalna prezentacja zawodnika i jego udział w przygotowaniach do nowego sezonu.
