Krépin Diatta oficjalnie opuszcza AS Monaco po wygaśnięciu kontraktu z klubem z Księstwa. Jak potwierdzono w środę, senegalski skrzydłowy kończy swoją przygodę na Stade Louis II i staje się wolnym zawodnikiem.
Reprezentant Senegalu trafił do Ligue 1 w 2021 roku z Club Brugge za 16 milionów euro. Choć początek jego pobytu we Francji naznaczyła fatalna kontuzja zerwania więzadeł krzyżowych, zdołał wrócić do formy i stał się niezwykle użytecznym elementem układanki zespołu. Diatta imponował trenerom swoją wszechstronnością, występując nie tylko na obu skrzydłach, ale również w roli bocznego obrońcy. W minionym sezonie pojawił się na boisku 22 razy, co pomogło mu zamknąć licznik występów w barwach Monaco na liczbie 143 meczów.
Wielkie porządki w kadrze Monaco
Odejście Diatty, który obecnie przebywa na Mistrzostwach Świata 2026, to tylko wierzchołek góry lodowej zmian w zespole. Władze klubu zdecydowały się na radykalne kroki w kwestii zawodników wypożyczonych. Monaco nie skorzystało z opcji wykupu Simona Adingry oraz Wouta Faesa, co oznacza, że obaj piłkarze wracają do swoich macierzystych drużyn. Jest jednak jedna wiadomość, która z pewnością ucieszy kibiców. Klub podjął decyzję o zatrzymaniu Ansu Fatiego, który nadal będzie reprezentował barwy ekipy z Księstwa.
Diatta żegna się z klubem z dorobkiem ośmiu bramek i dziewięciu asyst. Choć statystyki te nie oddają w pełni jego wkładu w grę defensywną i taktyczną elastyczność, Senegalczyk był ceniony za profesjonalizm po ciężkim urazie. Teraz jako wolny agent może przebierać w ofertach, a zainteresowanie jego usługami wykazują już kluby z Premier League oraz Bundesligi, w tym Bayer Leverkusen i Crystal Palace. Piłkarz ma szansę podpisać nowy kontrakt zaraz po zakończeniu zmagań na mundialu, gdzie walczy o sukcesy ze swoją reprezentacją.
