Monaco przechodzi przez najtrudniejszy moment od czasów pandemii. Sébastien Pocognoli może stracić pracę po zakończeniu obecnych rozgrywek, ponieważ klub oficjalnie stracił szansę na miejsce na podium Ligue 1.
Sytuacja w Księstwie jest napięta, a L’Équipe informuje, że przyszłość szkoleniowca stoi pod dużym znakiem zapytania. Monaco po raz pierwszy od 2023 roku nie ukończy sezonu w pierwszej trójce, co oznacza brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów. To bolesny cios dla projektu, który przyzwyczaił kibiców do regularnych występów w elicie. Zespół zdobył zaledwie pięć punktów w ostatnich pięciu meczach, co wywołało falę wątpliwości u władz klubu. Czy Pocognoli to wciąż odpowiedni człowiek na tym stanowisku?
Walka o europejskie puchary i niepewny los szkoleniowca
Przed Monaco ostatnia kolejka ligowa, która zdecyduje o ich dalszym losie na arenie międzynarodowej. Klub wciąż ma matematyczne szanse na grę w Lidze Europy, jednak ich przeznaczenie nie leży już tylko w ich rękach. W grę wchodzi także Liga Konferencji lub całkowity brak gry w pucharach, co zależy od rozstrzygnięć w finale Pucharu Francji. Tak drastyczny regres sportowy sprawia, że pozycja Pocognoliego słabnie z każdym dniem. Zarząd analizuje, czy trener zdoła poprowadzić drużynę w nowym sezonie.
