Burnley wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Kojo Pepraha Opponga, 22-letniego środkowego obrońcy Nicei. Jak donoszą media, angielski klub z Championship bacznie obserwuje sytuację Ghańczyka, który stał się rewelacją minionego sezonu Ligue 1.
Sytuacja w Nicei jest napięta, ponieważ klub należący do INEOS musi pilnie zgromadzić 70 mln euro. Kwota ta ma pochodzić ze sprzedaży zawodników oraz oszczędności na pensjach, co stawia przyszłość Opponga pod znakiem zapytania. Choć defensor trafił do Francji zaledwie rok temu za mniej niż 3 mln euro, jego wartość błyskawicznie wzrosła. Obecnie szacuje się, że cena za utalentowanego stopera mogła wzrosnąć nawet trzykrotnie, osiągając poziom między 10 a 15 mln euro.
Walka o odkrycie sezonu nabiera tempa
Oppong wykorzystał plagę kontuzji w zespole Les Aiglons i wywalczył miejsce w podstawowym składzie, notując aż 40 występów od pierwszej minuty. Jego wysoka forma zaowocowała powołaniem do reprezentacji Ghany na mistrzostwa świata w 2026 roku, gdzie odegrał istotną rolę. Tak szybki rozwój sprawił, że Burnley nie jest osamotnione w swoich staraniach. O piłkarza zabiega również turecki Trabzonspor oraz jeden nieujawniony z nazwy klub z francuskiej ekstraklasy.
Władze Nicei oficjalnie deklarują chęć zatrzymania swojego kluczowego obrońcy, jednak presja finansowa może okazać się decydująca. Oprócz Opponga na liście transferowej znaleźli się także Morgan Sanson i Antoine Mendy. Każdy z tych ruchów ma przybliżyć klub do osiągnięcia wymaganego celu finansowego przed zamknięciem letniego okna. Burnley liczy, że konkretna oferta przekona Francuzów do oddania zawodnika, który w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych defensorów w lidze.
