Jannik Sinner umacnia swoją pozycję lidera światowego rankingu, rozpoczynając właśnie 81. tydzień na szczycie zestawienia ATP. Włoch utrzymuje gigantyczną przewagę nad rywalami, mając na koncie 13 450 punktów, co daje mu niemal 5 tysięcy punktów zaliczki nad drugim Alexandrem Zverevem.
Największym wygranym ostatniego tygodnia w czołówce jest Novak Djoković, który zanotował awans o dwie lokaty i zajmuje obecnie piąte miejsce. Co ciekawe, Serb zyskał tę pozycję mimo całkowitej nieobecności w turniejach po Wimbledonie. Jego sytuacja wynika z faktu, że nie musiał bronić żadnych punktów sprzed roku, podczas gdy jego bezpośredni konkurenci zaliczyli bolesne spadki. Djoković znajduje się w komfortowym położeniu, ponieważ nie broni żadnego dorobku aż do rozpoczęcia wielkoszlemowego US Open.
Przetasowania w czołowej dziesiątce i wielkie awanse po tytułach
System 52-tygodniowy okazał się bezlitosny dla Alexa de Minaura oraz Bena Sheltona. Australijczyk, tracąc punkty za ubiegłoroczny triumf w Waszyngtonie, spadł na szóste miejsce, natomiast Amerykanin obsunął się o dwie pozycje i jest obecnie ósmy. Skorzystał na tym również Daniil Miedwiediew, który przesunął się na siódmą lokatę. W pierwszej trójce sytuacja pozostaje stabilna – za plecami Sinnera i Zvereva znajduje się Carlos Alcaraz, tracący do Niemca zaledwie 320 punktów.
Prawdziwe rewolucje miały miejsce w niższych rejonach rankingu dzięki sukcesom w turniejach rangi ATP 250. Quentin Halys po wygraniu Austrian Open zanotował imponujący skok o 32 miejsca i zajmuje 52. lokatę. Jeszcze większy sukces świętuje 22-letni Luca Van Assche. Francuz po triumfie w Estoril Open przesunął się o 30 pozycji w górę, osiągając najwyższe w karierze, 48. miejsce. Na uwagę zasługuje też Belg Alexander Blockx, który mimo porażki w finale w Portugalii, zadebiutował na 32. miejscu na świecie.
