Francja traci status pierwszej siły światowego futbolu po porażce 1:2 z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Drużyna prowadzona przez Didiera Deschampsa spadła na trzecie miejsce w najnowszym zestawieniu FIFA. Na szczyt rankingu wskoczyła Argentyna, a tuż za jej plecami plasuje się Hiszpania. Czwartkowy wynik przerwał serię czterech zwycięstw z rzędu i zmusił sztab szkoleniowy do analizy błędów przed nadchodzącym turniejem.
Ostatni raz Francuzi przegrali z rywalem spoza Europy podczas mistrzostw świata w 2022 roku, gdy ulegli Tunezji 0:1. Od tamtej pory jedyną drużyną, która potrafiła ich pokonać, była Hiszpania w półfinale Ligi Narodów UEFA 2025. Porażka z Wybrzeżem Kości Słoniowej jest sygnałem ostrzegawczym, ponieważ zespół nie zaznał goryczy porażki w starciu z federacją spoza UEFA od wielu miesięcy, a teraz musiał uznać wyższość ekipy z Afryki.
Klątwa lidera rankingu FIFA i historyczna szansa
Utrata pierwszego miejsca może paradoksalnie pomóc Francji w walce o najważniejsze trofea. Statystyki są nieubłagane: od powstania rankingu w 1993 roku żadna drużyna zajmująca pierwszą lokatę tuż przed startem finałów nie sięgnęła po puchar. Wyjątkiem był Brazylia w 2002 roku, która wskoczyła na szczyt dzień po rozpoczęciu turnieju, spychając z niego właśnie Francuzów. Deschamps może więc upatrywać w tym spadku szansy na przełamanie złej passy faworytów.
Francja rozpocznie zmagania w finałach 2026 roku od starcia z Senegalem, które zaplanowano na 16 czerwca. To spotkanie budzi ogromne emocje i wspomnienia, ponieważ dokładnie ten sam rywal pokonał ich 1:0 na otwarcie mistrzostw świata w 2002 roku. Historia zatacza koło, a francuscy piłkarze mają teraz czas, aby wyciągnąć wnioski z ostatniej wpadki i uniknąć powtórki scenariusza sprzed lat, gdy jako obrońcy tytułu zawiedli na starcie imprezy.
