Kolejna duża zmiana w Wiśle Płock. Prezes już zapowiedział ruch

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Kolejna duża zmiana w Wiśle Płock. Prezes już zapowiedział ruch

Maciej Wiącek dopiero co został formalnie prezesem Wisły Płock, a już zapowiedział kolejną istotną zmianę w klubie. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie Nafciarze będą mieli nowego dyrektora sportowego.

Wiącek w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” potwierdził, że Łukasz Stupka nadal formalnie pełni swoją funkcję, ale jednocześnie dał jasno do zrozumienia, że klub przygotowuje się do zmiany.

– Formalnie Stupka jest dyrektorem sportowym, a nowy dyrektor być może zostanie przedstawiony niebawem – przyznał.

REKLAMA

Prezes nie chciał zdradzać powodów rozstania. Podkreślił jednak, że bierze pełną odpowiedzialność zarówno za zatrudnienie Stupki, jak i za decyzję o zakończeniu współpracy. 

– To ja ponoszę odpowiedzialność za jego przyjście do Wisły i także za jego odejście. Nigdy nie wycofuję się z odpowiedzialności – zaznaczył.

Wiącek przyznał też, że Stupka miał jedno poważne zadanie, którego nie udało się zrealizować. Chodziło między innymi o obniżenie budżetu płacowego. Jednocześnie zastrzegł, że nie był to bezpośredni powód jego odejścia. 

Zmiana na stanowisku dyrektora sportowego to tylko jeden z wątków, które pokazują, jak bardzo Wisła Płock wciąż się przeobraża. Prezes zdradził również, że klub chce mocniej zarabiać na transferach. Przykładem ma być Dion Gallapeni. Wisła wykupiła go z myślą o późniejszej sprzedaży, a latem pojawiły się już konkretne oferty.

Wiącek przyznał jednak, że oczekiwania finansowe klubu były wysokie, a proponowane kierunki nie odpowiadały zawodnikowi.

– Zakładaliśmy jego późniejszy transfer. Latem było zainteresowanie, ale poprzeczkę finansową zawiesiłem wysoko – wyjaśnił.

Inaczej wygląda sytuacja Michała Króla. Zawodnika mocno chciał poprzedni sztab, ale obecny nie widzi dla niego miejsca. Wisła zamierza pomóc mu znaleźć nowy klub już zimą.

Ciekawy jest też wątek Adama Majewskiego. Wiącek zna trenera od dzieciństwa, ale zapewnia, że prywatna relacja nie będzie miała znaczenia przy ocenie jego pracy. Prezes przyznał, że chciałby widzieć „Maję” w Płocku przez lata, ale jednocześnie jasno zaznaczył, że jeśli szkoleniowiec nie będzie realizował celów, klub poszuka innego rozwiązania.

– Jeżeli się nie sprawdzi, będziemy szukać trenera, który te cele zrealizuje. Tak działa profesjonalny klub – stwierdził.

W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” nie mogło zabraknąć odniesienia do napiętej sytuacji z kibicami. Prezes Nafciarzy przypomniał, że sam przez lata był aktywnym sympatykiem Wisły i współtworzył pierwszą sektorówkę. Zapewnił, że jest gotowy do rozmowy i chce odbudować relacje ze środowiskiem kibicowskim.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram REKLAMA
verified_user STS
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram bolt REKLAMA
% STS
760 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
760 PLN Odbieram
REKLAMA