Wieczysta Kraków wraca do ligowej gry z nadzieją na przełamanie, ale najbliższy rywal ma argument, który może mocno pokrzyżować te plany. Wisła Płock znacznie lepiej punktuje na wyjazdach niż u siebie, a właśnie dziś zagra z beniaminkiem Ekstraklasy.
Nafciarze są obecnie jedną z pięciu drużyn w lidze, które więcej punktów zdobyły poza własnym stadionem niż przed własną publicznością.
Wisła wywalczyła na wyjazdach siedem punktów, podczas gdy w Płocku uzbierała cztery. Dla Wieczystej to mało komfortowa wiadomość, zwłaszcza że krakowianie wciąż czekają na pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie.
Zespół Żeljko Kopicia rozegrał u siebie dwa ligowe spotkania i zdobył w nich tylko punkt. Sam Chorwat także nadal czeka na pierwszą wygraną od momentu objęcia drużyny. W pięciu meczach zanotował dwa remisy i trzy porażki. Największym problemem Wieczystej pozostaje defensywa. Krakowianie nie zachowali jeszcze czystego konta, a w siedmiu z ośmiu ligowych spotkań tracili co najmniej dwie bramki.
Wisła przyjeżdża z kolei po wyraźnej poprawie wyników. We wrześniu zdobyła siedem punktów w trzech kolejkach, a dwa ostatnie mecze ligowe wygrała różnicą dwóch bramek. Płocczanie nie są jednak bez wad. Aż dziewięć z 12 straconych przez nich goli padło na wyjazdach. To może sprawić, że dzisiejszy mecz będzie znacznie bardziej otwarty, niż sugerowałaby pozycja obu zespołów.
Dzisiejsze spotkanie Wieczystej z Wisłą Płock rozpocznie się o godzinie 18.

