Klopp rozbawił konferencję przed meczem z Grecją. Wspomniał o Rehhagelu

Jarosław ZającJarosław Zając
Klopp rozbawił konferencję przed meczem z Grecją. Wspomniał o Rehhagelu
Fot. Lars Baron/Getty Images

Jürgen Klopp i Aleksandar Pavlović żartowali podczas sobotniej konferencji przed meczem Niemiec z Grecją w Lidze Narodów. Niemcy przyjechali do Salonik zrewanżować się za niedawną porażkę u siebie, a niemiecki selekcjoner wciąż testuje mocno zmieniony skład i przygląda się coraz bardziej zaciętej rywalizacji w środku pola.

Poważniejsze wątki szybko mieszały się z żartami. Klopp droczył się z Pavloviciem oraz dziennikarzami, a siedzącą po prawej stronie grecką tłumaczkę wciągał w rozmowę o Ottonie Rehhagelu. Wielokrotnie chwalił jej pracę, a na koniec zadbał o to, by nagrodzono ją brawami. Transmisję konferencji na żywo w internecie śledziło ponad 10 tysięcy widzów.

Pavlović urodził się w roku triumfu Grecji

Jeden z dziennikarzy zapytał Pavlovicia, czym obecna reprezentacja Grecji różni się od drużyny, która w 2004 roku zdobyła mistrzostwo Europy pod wodzą Rehhagela. Pomocnik Niemiec musiał przyznać, że sam nie może pamiętać tamtego turnieju. „Urodziłem się w tamtym roku” — odparł ze śmiechem. Pavlović ma 22 lata.

Dziennikarz dopytał, czy piłkarz oglądał może archiwalne skróty w serwisie YouTube, a Klopp z rozbawieniem postanowił wyręczyć swojego zawodnika. Zaznaczył, że nie zna szczegółowo wszystkich drużyn z ostatnich 20 lat, ale ocenił obecną Grecję jako potencjalne „złote pokolenie”. Podkreślił, że jej piłkarze potrafią grać, mają szybkość i zdobywają bramki.

Klopp odróżnił tę ekipę od mistrzów z 2004 roku, których gra w obronie i taktyka stały na wyjątkowo wysokim poziomie. Zastrzegł przy tym, że nie widzi potrzeby porównywania obu reprezentacji. „To po prostu dobra drużyna” — ocenił. Chwilę później wrócił do Rehhagela, niemieckiego trenera, który poprowadził Greków do sensacyjnego triumfu na mistrzostwach Europy.

„Bez Otto to by się nie wydarzyło…” — powiedział Klopp, nawiązując do zwycięstwa Grecji w 2004 roku. Potem zwrócił się do tłumaczki i zachęcał ją, by powiedziała zebranym, że z entuzjazmem wychwala słynnego niemieckiego szkoleniowca. Kobieta odmówiła udziału w tym występie.

Trener żartował także z Pavloviciem, gdy zapytano go, czy zamierza podtrzymać domniemany zwyczaj wystawiania w podstawowym składzie piłkarza siedzącego obok niego na konferencji. „Tak, powiedziałem mu przed konferencją, że nie może sobie gadaniem odebrać miejsca w składzie” — odparł Klopp. Dodał, że rywalizacja o miejsce w jedenastce była bardzo intensywna podczas treningów, a skład Niemiec poznamy dopiero następnego dnia. Wcześniej mówił o presji, konkurencji, brakach taktycznych i pracy potrzebnej do odbudowy reprezentacji; sobotnie spotkanie z dziennikarzami miało znacznie lżejszy ton.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!