Jürgen Klopp podważył doniesienia, jakoby Finn Dahmen miał zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Niemiec w zaplanowanym na niedzielny wieczór meczu z Grecją. Słowa selekcjonera sugerują, że w bramce może pozostać Jonas Urbig, który wystąpił przeciwko Serbii.
Niemcy pokonali Serbię 2:0, a Urbig zachował czyste konto w debiucie w seniorskiej kadrze. Klopp zaznaczył, że wcześniej nie ogłaszał z wyprzedzeniem obsady bramki, ale tym razem dał wskazówkę przed kolejnym spotkaniem. Najpierw zaprzeczył, jakoby zobowiązał się do wystawienia innego golkipera w każdym z czterech meczów Ligi Narodów. „Na ten moment wygląda na to, że jutro nie dokonamy zmiany” — powiedział. Taka deklaracja wskazuje, że Urbig może zagrać także w Salonikach, choć selekcjoner nie potwierdził ostatecznej decyzji. „Ale kto wie?” — dodał.
Wcześniej w tych spotkaniach Niemcy korzystali z trzech bramkarzy: Marc-André ter Stegen wystąpił przeciwko Holandii, Alexander Nübel zagrał w pierwszym meczu z Grecją, a Urbig przejął miejsce między słupkami na spotkanie z Serbią. Debiut Dahmena oznaczałby kontynuację nietypowego schematu, w którym Klopp stawiał na kolejnych golkiperów. To właśnie Dahmen wydawał się kandydatem do gry jako czwarty z nich. Wskazywały na to sygnały z ostatniego treningu kadry, podczas którego przygotowywał się osobno do występu w podstawowym składzie.
Niemcy odbyli ostatnie zajęcia w Herzogenaurach, po których mieli udać się do Salonik. Klopp miał do dyspozycji wszystkich 23 piłkarzy, a mecz z Grecją będzie jego czwartym spotkaniem w roli selekcjonera. Choć jego wypowiedź wyraźnie przemawia za pozostaniem Urbiga w bramce po przekonującym zwycięstwie z Serbią, Klopp najwyraźniej nie chce jeszcze ujawniać ostatecznej decyzji i zamierza zrobić to bliżej meczu. Dahmen wciąż może doczekać się debiutu, ale nie jest on już tak pewny, jak wydawało się wcześniej.
