Przyszłość Ole Gunnara Solskjaera w Besiktasie stanęła pod dużym znakiem zapytania. Norweski szkoleniowiec, który objął stanowisko dopiero w styczniu tego roku, może pożegnać się z posadą po kompromitującej porażce 2:4 z Szachtarem Donieck w kwalifikacjach do Ligi Europy. Włodarze tureckiego klubu już rozglądają się za jego następcą.
W skrócie:
- Besiktas rozważa zwolnienie Ole Gunnara Solskjaera po porażce 2:4 z Szachtarem Donieck
- Głównym kandydatem na następcę Norwega jest 36-letni Nuri Sahin
- Rewanżowy mecz z Szachtarem w Krakowie (31 lipca) może być decydujący dla przyszłości Solskjaera
Zmierzch kariery trenerskiej Solskjaera?
Według tureckiego dziennika Sozcu, wewnątrz klubu narastają głosy o stagnacji zarówno pod względem wyników, jak i jakości gry. To nie wróży dobrze Norwegowi, który zaledwie kilka miesięcy temu przejął stery w stambulskim klubie. Porażka 2:4 z ukraińskim Szachtarem była przysłowiowym gwoździem do trumny i mocno podkopała pozycję byłego szkoleniowca Manchesteru United.
Władze Besiktasu już mają na oku potencjalnego następcę. Jest nim Nuri Sahin, 36-letni były pomocnik Borussii Dortmund i reprezentacji Turcji. Mimo młodego wieku, Sahin zdążył już udowodnić swoje umiejętności trenerskie.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej prowadził Antalyaspor, a następnie dołączył do sztabu szkoleniowego Borussii Dortmund, gdzie przez pewien czas pełnił nawet funkcję pierwszego trenera.
Kraków zadecyduje o przyszłości Solskjaera
Zainteresowanie Besiktasu Sahinem staje się coraz bardziej konkretne. Jak donoszą tureckie media, decydującym momentem dla przyszłości Solskjaera będzie rewanżowy mecz z Szachtarem, zaplanowany na 31 lipca w Krakowie. Jeśli turecka drużyna odpadnie z kwalifikacji do Ligi Europy, los Norwega będzie prawdopodobnie przesądzony.
To kolejny trudny moment w karierze trenerskiej Solskjaera, który po zwolnieniu z Manchesteru United w 2021 roku długo czekał na nową szansę. Besiktas miał być dla niego okazją do odbudowy reputacji, jednak jak na razie norweski szkoleniowiec nie potrafi przekonać do siebie ani kibiców, ani władz klubu ze Stambułu.
Jeśli Besiktas zdecyduje się na zmianę trenera, będzie to kolejny przykład brutalności futbolowego biznesu, w którym cierpliwość do szkoleniowców jest towarem deficytowym. Solskjaer otrzymał zaledwie pół roku, by udowodnić swoją wartość, co w dzisiejszych realiach futbolu wydaje się okresem niepokojąco krótkim.
