Informacja o tym, że Charles Oliveira przyjął wyzwanie Mateusza Gamrota, zelektryzowała świat polskiego MMA. Polak stanie przed szansą walki życia w starciu wieczoru gali UFC. Ale kim właściwie jest jego rywal? Dla kibiców, którzy nie śledzą na co dzień mieszanych sztuk walki, jego status można porównać do legendy ze świata piłki nożnej na miarę tych najbardziej pamiętnych w historii.

Gwarancja „goli”, czyli maszyna do kończenia walk
Wyobraźmy sobie piłkarza, który jest absolutnym fenomenem i gwarancją bramek. Kogoś takiego jak Robert Lewandowski czy Luis Suarez w szczycie formy – napastnika, który nie kalkuluje, tylko za każdym razem idzie na całość, by zakończyć akcję golem. W świecie MMA kimś takim jest właśnie Charles „Do Bronx” Oliveira.
Brazylijczyk to były mistrz UFC wagi lekkiej, ale co ważniejsze – żywa legenda i historyczny rekordzista tej organizacji. Nikt w historii UFC nie zakończył więcej walk przed czasem niż on. Nikt też nie wygrał więcej pojedynków przez poddanie (czyli zmuszenie rywala do odklepania poprzez dźwignię lub duszenie). Właśnie dlatego jest uznawany za najniebezpieczniejszego zawodnika w parterze w dziejach MMA. Jego motto to „Parter to mój dom” i każdy, kto próbuje go tam sprawdzić, kończy walkę pokonany.
„Do Bronx” – droga od zera do bohatera
Jego pseudonim, „Do Bronx”, w slangu oznacza „z faweli”. Oliveira wychował się w biedzie, a jego droga na szczyt była długa i wyboista. Przez lata w UFC był zawodnikiem nierównym – potrafił wygrywać w spektakularnym stylu, by za chwilę przegrać. Jednak kilka lat temu przeszedł niesamowitą przemianę, rozpoczynając jedną z najbardziej imponujących serii zwycięstw w historii, która zaprowadziła go na sam szczyt i dała mu mistrzowski pas.
Jego styl walki jest esencją MMA – nieustanna presja, ryzyko i dążenie do skończenia. Oliveira jest królem powrotów. W walkach często bywa ranny i wydaje się być na skraju porażki, by po chwili jedną, genialną akcją poddać lub znokautować rywala. To właśnie ten nieprzewidywalny i emocjonujący styl sprawił, że pokochali go fani na całym świecie.
Mateusz Gamrot zabiegał o tę walkę. I w końcu się doczekał!
Mateusz Gamrot od miesięcy publicznie rzucał wyzwanie Oliveirze, doskonale wiedząc, co robi. W świecie UFC, aby dostać szansę walki o pas, trzeba pokonać kogoś z absolutnej czołówki. Charles Oliveira to nie tylko były mistrz, ale wciąż czołówka w rankingu pretendentów.
Dla Polaka jest on „strażnikiem bramy” do największych walk i walki o tytuł. Pokonanie takiej legendy w walce wieczoru byłoby dla Gamrota największym osiągnięciem w karierze i niemal gwarancją otrzymania szansy mistrzowskiej. Fakt, że Oliveira przyjął to wyzwanie, jest dowodem na to, jak wysoko w hierarchii UFC stoi już Polak.
Walka pomiędzy Gamrotem a Oliveirą odbędzie się w sobotę, 11 października 2025 roku, podczas gali UFC Fight Night w Rio de Janeiro w Brazylii.

