Katastrofalny debiut w Madrycie i nagła decyzja. Gwiazdor Tottenhamu chce odejść z klubu

Jarosław ZającJarosław Zając
13 marca 2026 11:28
Katastrofalny debiut w Madrycie i nagła decyzja. Gwiazdor Tottenhamu chce odejść z klubu
Źródło: thehardtackle.com

Antonin Kinsky wyrasta na głównego bohatera głośnego odejścia z Tottenhamu podczas nadchodzącego lata. Jak donosi iSport, 22-letni bramkarz poważnie rozważa rozstanie z londyńskim klubem po koszmarnym występie przeciwko Atletico Madryt. Młody Czech otrzymał szansę życia, która w kilka minut zamieniła się w sportową tragedię na oczach całej Europy.

Decyzja Igora Tudora o wystawieniu Kinsky'ego zamiast Guglielmo Vicario w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów okazała się fatalna w skutkach. Tottenham przegrał 2:5, a czeski golkiper popełnił dwa rażące błędy przy bramkach. Po stracie trzech goli w zaledwie kwadrans, trener zdjął go z boiska już w 17. minucie spotkania. Ten upokarzający moment stał się punktem zwrotnym dla zawodnika, który od momentu transferu ze Slavii Praga na początku 2025 roku rzadko pojawia się w składzie.

Specjalna klauzula w kontrakcie otworzy drogę do transferu

Sytuacja Kinsky'ego w Londynie jest trudna, ponieważ w obecnym sezonie wystąpił tylko w 13 meczach, z czego większość stanowiły spotkania w Pucharze Ligi Angielskiej. Brak regularnej gry frustruje bramkarza, a hierarchia w zespole wydaje się nienaruszalna. Skoro Vicario ma pewne miejsce w bramce, 22-latek musi szukać minut gdzie indziej, aby odbudować pewność siebie po madryckiej katastrofie. Zainteresowanie zawodnikiem już wcześniej wykazywały Lille, West Ham oraz kluby z Hiszpanii i Niemiec.

Kluczem do odejścia może być zapis w umowie zawodnika. Kontrakt Czecha zawiera klauzulę, według której klub musi zaakceptować ofertę wypożyczenia, jeśli bramkarz nie rozegra określonej liczby meczów w sezonie. Kinsky nadal chce odnieść sukces w barwach Tottenhamu, dlatego czasowa przeprowadzka poza Premier League wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. To jedyna droga, by udowodnić swoją wartość po błędach, które wstrząsnęły jego pozycją w północnym Londynie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!