W mediach pojawiły się doniesienia, że AC Milan oficjalnie włączył się do walki o podpis Leandro Paredesa, widząc w nim idealne wzmocnienie środka pola. Jak informuje CIIA Sports, Rossoneri mieli już złożyć konkretną ofertę za 32-letniego defensywnego pomocnika, a rozmowy między stronami są w toku. Choć najnowsze wpisy sugerują, że formalne kontakty między klubami dopiero nabierają tempa, włoski gigant desperacko szuka doświadczenia, które Paredes gwarantuje po ponad dekadzie spędzonej na europejskich boiskach.
Leandro Paredes
Boca Juniors→Milan
Sytuacja jest jednak skomplikowana ze względu na silną więź zawodnika z obecnym pracodawcą. Paredes wrócił do Boca Juniors w połowie 2025 roku, co było spełnieniem jego wieloletnich marzeń. Podczas oficjalnej prezentacji na La Bombonera, prezydent klubu Juan Román Riquelme wręczył mu koszulkę z numerem 5 w obecności 50 tysięcy kibiców. „To był mój sen, by tu wrócić” – deklarował wówczas zawodnik, co stawia pod znakiem zapytania jego chęć do natychmiastowego opuszczenia Buenos Aires, zwłaszcza że Boca Juniors nie planuje osłabień w środku sezonu.
Mimo sentymentów, zainteresowanie Milanem nie jest jedynym sygnałem z rynku. Oprócz ekipy z San Siro, sytuację Argentyńczyka monitorują także Inter Miami, Trabzonspor oraz jego były klub, Roma. Paredes, który niedawno brał udział w finale Mistrzostw Świata 2026 przeciwko Hiszpanii, udowodnił, że wciąż utrzymuje najwyższą formę fizyczną, wracając do treningów klubowych zaledwie kilka dni po turnieju. To właśnie ta profesjonalna postawa i status lidera w szatni Boca Juniors sprawiają, że Milan widzi w nim alternatywę, która mogłaby odmienić oblicze ich drugiej linii.
Przeszkodą w negocjacjach może okazać się stanowisko samego piłkarza, który według doniesień medialnych nie wykazuje na razie intencji opuszczenia Argentyny. Warto jednak pamiętać, że rynek transferowy w sierpniu bywa nieprzewidywalny, a oferta z Mediolanu może być ostatnią szansą dla Paredesa na grę w europejskiej elicie. Kluczowym czynnikiem pozostaje postawa Juana Romána Riquelme, który uważa pomocnika za nietykalny filar zespołu i kapitana, wokół którego budowana jest przyszłość Boca Juniors.