Rennes wyrasta na jednego z najciekawszych graczy nadchodzącego sezonu Ligue 1, a fundamentem tego projektu pozostaje Franck Haise. Klub oficjalnie ogłosił, że szkoleniowiec przedłużył swoją umowę o kolejny rok. Jak donoszą media, porozumienie z władzami zespołu z Bretanii stało się faktem po tygodniach negocjacji.
Haise trafił do Roazhon Park w lutym jako wolny agent, niedługo po tym, jak pożegnał się z OGC Nice. Jego misja ratunkowa zakończyła się pełnym sukcesem, ponieważ zdołał wprowadzić drużynę do fazy grupowej Ligi Europy. Teraz dyrektor sportowy Loïc Désiré dopiął swego i zatrzymał trenera, wiążąc go z klubem kontraktem obowiązującym aż do czerwca 2028 roku. Stabilizacja na ławce ma być kluczem do walki z najlepszymi w kraju.
Satysfakcja w Bretanii przed wielkim testem
Szkoleniowiec nie kryje zadowolenia z obrotu spraw i atmosfery panującej wewnątrz zespołu. „Praca dla Stade Rennais to źródło satysfakcji i szczęścia – z każdym dniem coraz większego, ponieważ cieszy mnie to, co robimy, oraz reakcja zawodników i sztabu” – przyznał Franck Haise po złożeniu podpisu pod nową umową. Ta deklaracja lojalności ma uspokoić nastroje w szatni przed niezwykle trudnym wyzwaniem, jakie czeka drużynę na starcie rozgrywek.
Nowy kontrakt Haise’a to jasny sygnał wysłany w stronę rywali, ale prawdziwy sprawdzian nadejdzie błyskawicznie. Rennes rozpocznie sezon ligowy od wyjazdowego starcia z PSG, które w ostatnich dwóch latach dominowało w Lidze Mistrzów. Mecz z tak wymagającym przeciwnikiem pokaże, czy entuzjazm trenera i stabilna sytuacja kontraktowa przełożą się na punkty w starciu z absolutnym faworytem rozgrywek.
