RB Lipsk nie zamierza rezygnować z pozyskania Marlona Gomesa, a najnowsze doniesienia ESPN BR sugerują, że transfer, który nie doszedł do skutku w 2025 roku, teraz wchodzi w decydującą fazę. Choć 22-letni pomocnik pozostał wówczas w lidze ukraińskiej, jego nazwisko wciąż widnieje na samym szczycie listy życzeń dyrekcji sportowej klubu z Saksonii. Według informacji przekazanych przez Sky Germany, obie strony wypracowały już ustne porozumienie, co stawia niemiecki zespół w uprzywilejowanej pozycji względem innych zainteresowanych ekip, takich jak Newcastle United czy Aston Villa.
Marlon Gomes
Shakhtar Donetsk→RB Leipzig
O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które wskazują, że główną przeszkodą w poprzednim oknie transferowym były wygórowane oczekiwania finansowe Szachtara Donieck. Ukraiński klub konsekwentnie domagał się kwoty rzędu 30 milionów euro, na co RB Lipsk początkowo nie chciał przystać. Sytuacja uległa jednak zmianie, a potrzeba wzmocnienia środka pola stała się dla Niemców priorytetem. Jak donosi „Sport Bild”, Marlon Gomes jest absolutnie wymarzonym celem transferowym dla kluczowych postaci w strukturach sportowych klubu, w tym dla Marcela Schäfera oraz Jürgena Kloppa, pełniącego funkcję Head of Global Sports.
Mimo zaawansowanych rozmów, finalizacja transakcji była wstrzymywana przez konieczność uporządkowania kadry w Lipsku. Zatory w negocjacjach dotyczących odejść obecnych zawodników sprawiły, że ruch w stronę Brazylijczyka na moment wyhamował. Niemniej jednak, Fabrizio Romano potwierdził, że Szachtar odrzucił już pierwszą, niższą ofertę, co zmusiło przedstawicieli Bundesligi do przygotowania nowej propozycji, w pełni odpowiadającej wycenie rynkowej zawodnika. Gomes, który w barwach Szachtara rozegrał blisko 50 spotkań i zbierał doświadczenie w europejskich pucharach, ma ważny kontrakt do końca 2028 roku, co daje ukraińskiej stronie silną kartę przetargową w negocjacjach.