Chelsea podjęła próbę pozyskania tureckiego talentu Kenana Yildiza z Juventusu, oferując zawrotną kwotę między 65 a 68 milionów euro. Włoski klub stanowczo odrzucił propozycję, dając jasno do zrozumienia, że 20-letni zawodnik jest kluczowym elementem ich projektu. Londyńczycy muszą więc szukać wzmocnień ofensywy gdzie indziej, podczas gdy Juventus planuje związać się z Yildizem długoterminowym kontraktem.
W skrócie:
- Chelsea zaoferowała 65-68 milionów euro za Kenana Yildiza
- Juventus kategorycznie odrzucił ofertę, uznając Turka za nietykalnego
- Włosi planują przedłużyć kontrakt Yildiza do 2030 roku i podnieść jego zarobki z 1,5 do 4 milionów euro rocznie
Turecka perła nie na sprzedaż
Według doniesień Gazzetta dello Sport, Chelsea złożyła ofertę wartą między 65 a 68 milionów euro (56-59 milionów funtów) za turecki talent. Mimo imponującej kwoty, która mogłaby skusić wiele klubów, Juventus kategorycznie odmówił jakichkolwiek rozmów dotyczących transferu Yildiza. Włoski gigant wyraźnie dał do zrozumienia, że 20-latek jest fundamentalnym elementem projektu sportowego i nie ma zamiaru się z nim rozstawać.
Kenan Yildiz, który zadebiutował w pierwszym zespole Juventusu w sezonie 2023/24, prawdziwie eksplodował w minionych rozgrywkach. Turecki reprezentant zdobył 12 bramek i zaliczył 9 asyst, ugruntowując swoją pozycję w wyjściowej jedenastce zespołu z Turynu. Trudno się dziwić, że szkoleniowiec Igor Tudor widzi w nim jedną z największych gwiazd drużyny na najbliższe lata.
Juventus gotowy zainwestować w przyszłość
Zainteresowanie Yildizem ze strony czołowych europejskich klubów skłoniło Juventus do radykalnych kroków. Włodarze "Starej Damy" zamierzają przedłużyć kontrakt Turka aż do 2030 roku i znacząco poprawić jego warunki finansowe. Zarobki młodzieńca mają wzrosnąć z obecnych 1,5 miliona euro do 4 milionów euro rocznie (około 3 miliony funtów), co uczyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w klubie.
Co ciekawe, będzie to już druga podwyżka i przedłużenie kontraktu Yildiza w ciągu zaledwie 12 miesięcy, co doskonale pokazuje, jak bardzo Juventus ceni swojego zawodnika. Dla byłego piłkarza Bayernu Monachium to wyraźny sygnał, że klub widzi w nim przyszłą supergwiazdę.
Problemy z Vlahoviciem w tle
Podczas gdy Juventus dba o zabezpieczenie przyszłości Yildiza, dyrektor generalny klubu Damien Comolli desperacko próbuje znaleźć nowy dom dla Dusana Vlahovicia. Ogromne zarobki serbskiego napastnika stanowią poważny problem dla finansów klubu z Turynu. AC Milan i jego trener Massimiliano Allegri chcieliby pozyskać byłego podopiecznego, jednak gigantyczne wynagrodzenie Vlahovicia pozostaje główną przeszkodą, zwłaszcza że sam zawodnik nie wykazuje chęci obniżenia swoich oczekiwań finansowych.
Sytuacja ta pokazuje wyraźny kontrast w podejściu Juventusu do obu zawodników – z jednej strony klub za wszelką cenę chce zatrzymać młodego, perspektywicznego Yildiza, z drugiej desperacko próbuje pozbyć się kosztownego Vlahovicia, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei.
