Juventus chce go za 20 mln, ale Tottenham wycenia na 35 mln. Kto przebije ofertę na Udogiego?

Paweł MilińskiPaweł Miliński

Na europejskim rynku transferowym zawrzało po doniesieniach serwisu Asromalive, według których Tottenham Hotspur rozważa włączenie Destiny'ego Udogie w transakcję mającą na celu sprowadzenie Niccolò Pisilliego. Londyński klub, który już w styczniu bezskutecznie zabiegał o pomocnika Romy, szuka nowych sposobów na przekonanie rzymian do sprzedaży swojej perełki. Rozwiązaniem ma być zaoferowanie 23-letniego lewego obrońcy, który cieszy się dużą renomą na Półwyspie Apenińskim i mógłby stać się kluczowym elementem wymiany między klubami.

Karta transferu

Destiny Udogie

Tottenham Hotspur → Roma

L. obrońca//35 mln €
Destiny Udogie

Sytuacja Destiny'ego Udogie jest o tyle skomplikowana, że reprezentant Włoch posiada niezwykle długi kontrakt z „Kogutami”, obowiązujący aż do 2030 roku. Mimo stabilnej pozycji kontraktowej i rynkowej wyceny oscylującej w granicach 35 milionów euro, zawodnik stał się obiektem zainteresowania nie tylko Romy, ale i innych gigantów. W marcu 2026 roku pojawiły się informacje, że Juventus Turyn bacznie obserwuje sytuację defensora i mógłby zaoferować za niego około 20 milionów euro, co jednak wydaje się kwotą znacznie poniżej oczekiwań władz z Londynu.

Udogie, który ma na koncie 12 występów w barwach narodowych, doskonale zna realia Serie A, skąd w sierpniu 2022 roku trafił do Anglii z Udinese za kwotę 18 milionów euro. Ewentualny powrót do ojczyzny w ramach wymiany za Pisilliego byłby jednym z najciekawszych ruchów nadchodzącego okienka, zwłaszcza że zainteresowanie piłkarzem w przeszłości przejawiały takie marki jak Real Madryt czy Nottingham Forest. Obecnie piłka jest po stronie Romy, która musi zdecydować, czy oddanie swojego utalentowanego pomocnika w zamian za sprawdzonego bocznego obrońcę jest opłacalnym ruchem.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!