Jonathan Clauss rozstrzygnął mecz ze Strasbourgiem. Nice odwróciło wynik

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Jonathan Clauss rozstrzygnął mecz ze Strasbourgiem. Nice odwróciło wynik
Źródło: sport1.pl

OGC Nice pokonało RC Strasbourg Alsace 2:1 w szóstej kolejce Ligue 1 McDonald’s, choć to goście pierwsi strzelili gola. Gospodarze zdołali jednak odwrócić wynik, a zwycięską bramkę zdobył Jonathan Clauss. Drużyna z Nicei wygrała dwa ligowe mecze z rzędu po tym, jak przez niemal rok nie potrafiła triumfować u siebie.

Essugo otworzył wynik przed przerwą

Na Allianz Riviera długo brakowało tempa i jakości, a obie drużyny nie potrafiły stworzyć groźnych sytuacji. Nice dwukrotnie umieściło piłkę w siatce, ale Mohammed Amoura za każdym razem był wyraźnie na spalonym. Gospodarze chcieli pójść za ciosem po zwycięstwie nad Lille OSC, lecz poza tym niewiele zdziałali. Strasbourg również nie zachwycał, ale tuż przed przerwą Dario Essugo znalazł miejsce przed polem karnym i uderzył przy wewnętrznej stronie prawego słupka Yehvanna Dioufa.

Dla Essugo był to pierwszy występ w podstawowym składzie Strasbourga od wypożyczenia z Chelsea i od razu okraszony bramką. Nice odpowiedziało jeszcze przed przerwą: Jonathan Clauss doszedł do zagrania piętą Hichama Boudaouiego, zmuszając Filipa Jorgensena do pierwszej interwencji. Wyrównanie padło po błędzie gości przy wyprowadzaniu piłki. Gauthier Hein zebrał niedokładne podanie i dośrodkował – nie znalazł partnera, ale Pape Bemba Diop skierował piłkę głową w wewnętrzną stronę własnego słupka, skąd wpadła do siatki obok Jorgensena.

Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze. Jorgensen dwukrotnie zatrzymał uderzenia Amoury, a gdy przy trzeciej próbie nie zdołał sięgnąć piłki, Karim Coulibaly wybił ją z linii bramkowej po strzale głową Claussa. Chwilę później szansę po uderzeniu głową z bliska miał Elye Wahi, lecz nie trafił w światło bramki. Strasbourg nadal nie potrafił niczego wykreować. Wejścia Gio Reyny i Jacobo Ortegi ani przesunięcie na prawą stronę zwykle aktywnego Gessime’a Yassine’a nie zmieniły obrazu gry. O wygranej przesądził Clauss potężnym uderzeniem, po którym piłka odbiła się od spodu poprzeczki.

Clauss otrzymał notę 7: zabezpieczał prawą stronę, po czym Yassine zmienił skrzydło, a w ataku dobrze współpracował z Heinem i zdobył zwycięską bramkę. Amoura dostał 6, a Hein również 6. Diouf, Youssouf Ndayishimiye i Mohamed Abdelmonem ocenieni zostali na 5. Po 4 otrzymali Xavier Mandza, Niels Nkounkou oraz Axel Witsel. Mandza zaliczył najmniej przekonujący występ w sezonie: miał problemy z Samuelem Amo Ameyawem i kilka razy niedokładnie rozegrał piłkę. Djibril Coulibaly nie dostał noty; w 37. minucie zastąpił go Boudaoui, oceniony na 6, który był ważny w końcówce i pokazał umiejętność prowadzenia piłki. Latem Coulibaly był odsunięty od zespołu i wydawało się, że jest na wylocie.

Wahi otrzymał notę 3. Nie zbliżył się do poziomu, jaki prezentował w poprzednim sezonie, a jego główka z początku drugiej połowy była właśnie taką okazją, jaką wówczas wykorzystywał.

W zespole ze Strasbourga najwyższą notę, 6, dostali Jorgensen, Essugo i Amo Ameyaw. Essugo oprócz bramki twardo walczył w pojedynkach, grał solidnie, choć bez błysku przy piłce, głośno dyrygował kolegami i starał się narzucać rytm meczu. Ocenę 5 otrzymali Karim Coulibaly, Jeyland Mitchell oraz Genesis Antwi. Oso zasłużył jedynie na 3: Clauss i Hein sprawiali mu mnóstwo problemów. Przy wyrównującym golu rywale zaatakowali właśnie jego stroną, a gra do przodu nie tuszowała tych braków – w ostatniej tercji boiska brakowało mu dokładności. Notę 4 przyznano Pape Bemba Diopowi, Diogo Sousie, Gessime’owi Yassine’owi i Conradowi Harderowi.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!