Everton przed Aston Villą i Leeds. Chce napastnika Rennes

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Everton przed Aston Villą i Leeds. Chce napastnika Rennes
Fot. David Catry/IMAGO/Isosport

Everton wyprzedził Aston Villę i Leeds United w rywalizacji o Estebana Lepaula, napastnika Rennes. Klub z Liverpoolu najmocniej interesuje się 26-latkiem, który po powołaniu do reprezentacji Francji przyciąga uwagę przed styczniowym oknem transferowym.

Everton szuka wzmocnienia ofensywy, bo Thierno Barry pozostaje jego jedynym środkowym napastnikiem w seniorskiej kadrze. Pozyskanie Lepaula zapewniłoby rywalizację na pozycji, na której brakuje głębi. Leeds również rozważa zimowy transfer do ataku – ma wprawdzie kilka opcji ofensywnych, ale w skutecznym napastniku widzi szansę na poprawę gry w ostatniej tercji boiska. Klub może ruszyć po Francuza, jeśli Rennes będzie skłonne go sprzedać. Z kolei Aston Villa sprowadziła latem Nicolasa Jacksona, więc nie potrzebuje pilnie kolejnego środkowego napastnika. Wolniejszy początek sezonu może jednak skłonić Emery’ego do ponownego zbadania rynku, jeśli Lepaul będzie dostępny.

Lepaul trafił do Rennes w 2025 roku po sezonie, w którym strzelił 10 goli dla Angers w Ligue 1. Po przejściu do bretońskiego klubu zaczął spisywać się znacznie lepiej, a w debiutanckich rozgrywkach zdobył 20 bramek, dzięki czemu znalazł się wśród najgroźniejszych napastników ligi. W obecnym sezonie trafiał trzy razy w pierwszych pięciu ligowych występach. Te wyniki przyniosły mu powołanie od nowego selekcjonera reprezentacji Francji, Zinedine’a Zidane’a. To kolejny etap drogi napastnika, który jeszcze w 2022 roku grał na piątym poziomie rozgrywkowym we Francji. Lepaul jest wychowankiem akademii Lyonu, skąd stopniowo piął się w górę francuskich lig.

Rennes zabezpieczyło przyszłość zawodnika długoterminowym kontraktem podpisanym latem. Umowa obowiązuje do 2030 roku, ale zainteresowanie klubów Premier League sprawia, że zimowy transfer pozostaje możliwy, jeśli francuski klub zdecyduje się sprzedać napastnika. Everton, Leeds United i Aston Villa obserwowały go już latem.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!