Liverpool szuka wzmocnienia prawej obrony. Koundé ambitnym celem

Jarosław ZającJarosław Zając
Liverpool szuka wzmocnienia prawej obrony. Koundé ambitnym celem
Fot. Allstar Picture Library Ltd/IMAGO/APL

Liverpool przygotowuje się do wzmocnienia prawej obrony w styczniowym oknie transferowym, a jednym z rozważanych celów jest Jules Koundé z Barcelony. Klub ma wątpliwości dotyczące Jeremiego Frimponga i szuka większej pewności na tej pozycji.

Frimpong rozpoczął w podstawowym składzie dwa pierwsze mecze Liverpoolu w Premier League pod wodzą Andoniego Iraoli, ale później usiadł na ławce rezerwowych. W tym czasie zespół zachował trzy czyste konta z rzędu, co dodatkowo podsyciło pytania o miejsce Holendra w składzie. Były główny skaut Manchesteru United Mick Brown uważa, że Liverpool coraz wyraźniej dostrzega potrzebę wzmocnienia tej pozycji. Zastrzeżenia budzi gra Frimponga w defensywie po transferze z Bayeru Leverkusen, a zawodnik nie zdołał też regularnie spełniać oczekiwań od przyjścia do Liverpoolu. Problemy zdrowotne Conora Bradleya ograniczają klubowi pole manewru.

Koundé ambitnym celem Liverpoolu

Liverpool rozważał pozyskanie prawego obrońcy już latem, ale ostatecznie zrezygnował z tego kroku. Ta decyzja może się zmienić w styczniu, choć wzmocnienie innych formacji wciąż może mieć wyższy priorytet. Dział rekrutacji analizuje kilka możliwości w Anglii i Europie, nie wskazując na razie jednego konkretnego celu. Wśród rozważanych opcji jest Koundé, który ostatnio wypadł z podstawowego składu preferowanego przez Hansiego Flicka.

27-letni Koundé ugruntował swoją pozycję jako jeden z najbardziej wszechstronnych obrońców w Europie. Może występować zarówno na środku obrony, jak i na prawej stronie, co czyni go atrakcyjnym kandydatem dla Liverpoolu. Barcelona nie zamierza obecnie aktywnie dążyć do jego sprzedaży, ale oferta przekraczająca 60 mln funtów mogłaby skłonić kataloński klub do ponownego rozważenia stanowiska. Dla Liverpoolu byłaby to duża inwestycja, która miałaby od razu poprawić stabilność defensywy. Koundé ma doświadczenie na najwyższym poziomie, zna wymagania gry na boku i w razie potrzeby może przenieść się na środek obrony.

Kandydatura Francuza wiąże się ze zmianą profilu poszukiwanego zawodnika. Frimpong wnosi szybkość i jakość w ataku, ale Liverpool musi brać pod uwagę sytuacje po stracie piłki; jeśli jego gra w obronie nadal będzie budzić obawy, klub może potrzebować bardziej zrównoważonego rozwiązania. Wszechstronność Koundégo mogłaby też zabezpieczyć zespół na wypadek kolejnych kontuzji. Przeszkodą pozostaje cena: ponad 60 mln funtów za 27-latka odbiegałoby od niedawnego nacisku Liverpoolu na młodszych zawodników, a klub musiałby być przekonany, że obrońca od razu spełni oczekiwania. Nie wiadomo też, czy Barcelona rzeczywiście będzie chciała go sprzedać. Jeśli Frimpong nie przekona, a stan zdrowia Bradleya nadal będzie niepewny, prawa obrona może szybko przestać być na Anfield sprawą drugorzędną.

Więcej o klubie: Liverpool →

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!